Mathieu van der Poel ostatecznie znalazł się w składzie Alpecin-Fenix na Milano-Sanremo 2022. W wyścigu pojedzie także jego wielki rywal – Wout Van Aert.

O możliwym pojawieniu się Holendra na trasie „Primavery” pisaliśmy już kilkanaście godzin temu. Teraz plotki przekazywane przez belgijskie media potwierdziły się i Van der Poela rzeczywiście zobaczymy w składzie Alpecin-Fenix. Tak, jak spekulowano wcześniej, o jego obecności w składzie przesądziły kłopoty zdrowotne (ach, znowu one…) innych kolarzy belgijskiego zespołu. Ze składu wypadł m.in. Gianni Vermersch. Nie ma co się jednak spodziewać, że 27-latek będzie walczył w wyścigu o najwyższe lokaty.

Mathieu van der Poel został dodany do naszego składu na Milano-Sanremo z uwagi na problemy zdrowotne kilku kolarzy. Mogliśmy to zrobić, ponieważ jego rehabilitacja przebiega pomyślnie. Jednakże nie mamy wobec niego żadnych oczekiwań. Po prostu postanowiliśmy, że 293-kilometrowy wyścig zrobi mu lepiej niż zwykły, sobotni trening

– czytamy w komunikacie opublikowanym przez zespół na Twitterze.

W odmiennym nastroju do Włoch udał się Wout Van Aert – najważniejsza postać w opublikowanym dziś składzie Jumbo-Visma na najdłuższy klasyk w worldtourowym kalendarzu. Belg startował w tym wyścigu trzy razy – raz wygrał, razy był na podium, a w debiucie zajął obiecujące 6. miejsce. Teraz z pewnością jest w świetnej dyspozycji – w swoim ostatnim starcie – w Paryż-Nicea uplasował się w czołowej trójce 6 spośród 8 etapów.

Obok niego w zespole znalazł się także Primož Roglič, który wygrał „Wyścig ku Słońcu”, więc z całą pewnością zasłużył sobie na występ w „Primaverze”, ale jak się w niej zaprezentuje – to trudniej przewidzieć niż w przypadku Van Aerta. Na razie ma na koncie tylko jeden występ w tym wyścigu – zajął wtedy 67. miejsce.

To właśnie wokół dwóch medalistów olimpijskich z Tokio ułożona jest kadra zespołu na Milano-Sanremo. Ta wygląda na dość zbalansowaną – znalazło się w niej mnóstwo świetnych kolarzy, jak Nathan Van Hooydonck, Tosh van der Sande i Christophe Laporte. Wszyscy to świetni kolarze, którzy jednocześnie nie będą mieli problemu ze schowaniem dumy do kieszeni i pracowaniem na bardziej znanych kolegów.

Zwłaszcza ten ostatni powinien okazać się bardzo przydatnym członkiem ekipy. Bardzo możliwe, że będzie chciał się zrewanżować swoim liderom za zwycięstwo na 1. etapie Paryż-Nicea. Może także godnie ich zastąpić w przypadku jakichś kłopotów przed wyścigiem albo już po jego rozpoczęciu.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments