Fot.: Decathlon CMA CGM Team / Pauline Ballet / A.Broadway

Choć wielu uważało i tylko się w tym utwierdziło, że zwycięzcę 81. edycji Vuelta a España znaliśmy jeszcze przed startem wyścigu, to za plecami Tadeja Pogačara trwa ciekawa walka o 2. miejsce w klasyfikacji generalnej. Podczas 4. etapu karty w tym pojedynku rozdawać postanowili kolarze Decathlon CMA CGM Team, a ich lider Felix Gall ostatecznie co prawda nie zdołał oderwać się od części rywali, ale zajął 3. miejsce w Andorra la Vella i wyraźnie awansował. Austriak nie krył swojego zadowolenia z takiego stanu rzeczy.

We wtorek w ramach 81. edycji Vuelta a España zobaczyliśmy pierwszy poważny pojedynek pomiędzy faworytami klasyfikacji generalnej hiszpańskiej trzytygodniówki. Na szosach Andory wyraźnie najlepszy był Tadej Pogačar, ale co ciekawe podłoże pod jego atak przygotowali nie kolarze UAE Team Emirates-XRG, a zawodnicy Decathlon CMA CGM Team. Francuska grupa, jakby nie przejmując się Słoweńcem, postanowiła jechać swój wyścig i wspierać Felixa Galla, który wyraźnie chce pokazać, że podobnie jak to miało miejsce w Giro d’Italia za plecami Jonasa Vingegaarda, tak i tu jest nr 2 w stawce. Tym razem 28-letniemu Austriakowi co prawda nie udało się zgubić wszystkich rywali, ale 3. miejsce na etapie i awans na 7. pozycję w wyścigu jest dla tego kolarza wyraźnie satysfakcjonujący.

Za nami pierwszy poważny sprawdzian dla kolarzy walczących klasyfikacji generalnej. Jestem pod ogromnym wrażeniem siły zespołu, super było to zobaczyć i myślę, że możemy być dumni z tego, jak dziś się ścigaliśmy. Włożyłem dużo wysiłku w walkę i kilka razy starałem się coś zmienić. Ostatecznie to był bardzo ciężki dzień, ale na pewno jestem zadowolony z tego etapu i myślę, że daje nam to dużo pewności siebie na resztę Vuelty. Zawsze miło jest też stanąć na podium na etapie i zdobyć kilka dodatkowych sekund

— powiedział Felix Gall po 4. etapie Vuelta a España.

Austriak wjechał na metę w niewielkiej, zaledwie 6-osobowej grupie za plecami Tadeja Pogačara. Niewielkie straty do niego ponieśli m.in. Richard Carapaz (EF Education – EasyPost) czy Mattias Skjelmose (Lidl-Trek), a dla wielu kolarzy już wtorkowy odcinek był okazją do pożegnania się z marzeniami o podium. Decathlon CMA CGM Team niewątpliwie wykonało kawał solidnej pracy na rzecz swojego lidera, albowiem warto pamiętać, że wynik Felixa Galla nie był wyłącznie pochodną jego dobrych nóg – dużo w drodze do tego rezultatu zależało od tempa nadawanego przez takich kolarzy jak Gregor Mühlberger, Matthew Riccitello, Léo Bisiaux czy Callum Scotson. To ich wysiłek pozwolił Austriakowi awansować na 7. miejsce w klasyfikacji generalnej, a sytuację w tejże znajdą Państwo pod tym linkiem.


Wszystko o Vuelta a España 2026:
Poprzedni artykułVuelta a España 2026: Obolały Cian Uijtdebroeks rezygnuje z dalszej jazdy
Następny artykułVuelta a España 2026: Duże liczby Tadeja Pogačara podczas ataku na 4. etapie
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
3 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Robert
Robert

Skasowali ucieczkę, dali odpocząć UAE i rozprowadzili Pogaczara. Super siła i taktyka.

Robert (ale inny)
Robert (ale inny)

@Jakub – pełna zgoda. Trochę przeraża mnie podejście znaczącej części peletonu i kibiców. Da się zauważyć, że kiedy startuje Tadej to u wielu świetnych kolarzy kompletnie znika wola walki o zwycięstwo bo niby się nie da…