fot. Team Visma | Lease a Bike

Matthew Brennan (Team Visma | Lease a Bike) pewnie triumfował na trasie 5. etapu hiszpańskiej Vuelty, dzięki czemu ma już w swoim dorobku dwa etapowe zwycięstwa. Brytyjczyk na finiszowych metrach nie dał swoim rywalom większych szans, a kapitalną pracę wykonała jego ekipa, co na pewno zasługuje na duże słowa uznania.

Nie da się ukryć, że Matthew Brennan był jednym z największych faworytów do wygrania środowego odcinka hiszpańskiej Vuelty. Brytyjczyk sprostał oczekiwaniom zespołu, kibiców oraz obserwatorów, doskonale radząc sobie z presją i sięgając po drugie zwycięstwo etapowe w tegorocznej imprezie. Za jego plecami finiszował m.in. Jordi Meeus (Red Bull-BORA-hansgrohe). Trzeba jednak przyznać, że Brennan mógł liczyć na swoją ekipę, praktycznie na przestrzeni całego etapu, a zwłaszcza w jego końcowej fazie. Intensywną pracę wykonywał dla niego przede wszystkim Christophe Laporte. Jakie odczucia miał na mecie etapowy zwycięzca? Informuje nas o tym WielerFlits.

To naprawdę wspaniałe. Miałem już na koncie jedno zwycięstwo etapowe, a teraz wygrałem swój drugi etap. Zespół się postarał i jestem im bardzo wdzięczny. Miło było to wykończyć. Przygotowanie do sprintu było książkowe. Utrzymywaliśmy wysokie tempo aż do ostatnich kilometrów, a potem prowadzili mnie Wout i Christophe. To najlepsi zawodnicy w swoim fachu. Jeśli możesz też liczyć na silnych kolarzy, jak Bruno Armirail, to dodaje ci pewności siebie. W ostatnim zakręcie straciłem na chwilę koło Christophe’a. Nawierzchnia była trochę śliska, ale na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Cieszę się, że mogłem to dzisiaj wykończyć

– powiedział Matthew Brennan.

Teraz przed kolarzami 6. odcinek hiszpańskiej Vuelty, który poprowadzi z Alcossebre do Castelló, a panowie będą mieli do pokonania 177,5 kilometra. Tutaj nie będzie jednak tak łatwo i Matthew Brennan może raczej zapomnieć o zgarnięciu w czwartek etapowego hat-tricka. Największą trudnością będzie premia górska 1. kategorii Puerto el Bartolo (9,4 km ; 7%), która jest zlokalizowana na około 20 kilometrów przed metą.


Wszystko o Vuelta a España 2026:
Poprzedni artykułVuelta a España 2026: Matthew Brennan sięga po drugie etapowe zwycięstwo
Następny artykułCo przed nami? Koniec szosowego sezonu 2026 coraz bliżej
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze