fot. UEC Cycling

Na zakończenie intensywnej, kolarskiej środy na Mistrzostwach Europy o swoje medale w jeździe indywidualnej na czas powalczyła elita mężczyzn. Złoty medal wywalczył 19-letni Joshua Tarling, a na podium wraz z reprezentantem Wielkiej Brytanii stanęli Stefan Bissegger (Szwajcaria) oraz Wout van Aert (Belgia). Lepszym z Polaków okazał się być Michał Kwiatkowski, który zajął 13. miejsce.

Na elitę mężczyzn czekała stosunkowo krótka jak na duże imprezy próba, a mianowicie 28,6 kilometra wokół miasta Emmen w Holandii. Trasa była całkowicie płaska, a także niezbyt kręta, a kluczowym czynnikiem był mocno wiejący wiatr, który w porywach potrafił osiągać nawet 60km/h. Polskę reprezentowali Michał Kwiatkowski i Maciej Bodnar.

Elita mężczyzn przystępowała do rywalizacji jako szósta dziś i ostatnia kategoria. Wcześniej z czasem powalczyły juniorki (relacja), juniorzy (relacja), orliczki (relacja), orlicy (relacja) i elita kobiet (relacja). Wśród panów oglądać mogliśmy przejazd 32 kolarzy, a wśród nich dwóch Polaków – Michała Kwiatkowskiego i Macieja Bodnara. Nim jednak biało-czerwoni opuścili rampę startową jako pierwszy uczynił to Vladyslav Makogon z reprezentacji Finlandii.

Na trasie znalazły się 2 pomiary czasu – po 9,8km oraz po 23,7km. W początkowej części stawki pierwszym wartym uwagi zawodnikiem był Ivo Oliveira (Portugalia), deklasował mniej znanych rywali. Jeszcze szybciej jechał Sjoerd Bax (Holandia), który w tym miejscu miał średnią przeszło 58km/h – pierwsze kilometry były pokonywane z wiatrem i dało się to odczuć po wynikach.

Dobrze w tej części stawki jechali także Niklas Larsen (Dania) i Yves Lampaert (Belgia), którzy tylko nieznacznie przegrywali z reprezentantem gospodarzy. Niestety nieco wolniejszy od Holendra był także Michał Kwiatkowski, który na 1. pomiarze tracił 7 sekund. Szybszy od Polaka był także Bruno Armirail (Francja), który zamykał pierwszą połowę stawki.

Gdy ostatnia dziesiątka docierała na 1. pomiar to pierwsi zawodnicy meldowali się już na drugim. Tam cały czas bardzo mocno wyglądał Sjoerd Bax, który nieznacznie wyprzedzał Niklasa Larsena. Holendra o dziesiątą sekundy pokonał tam z kolei Yves Lampaert, a jadący minutę później Michał Kwiatkowski wskoczył na 3. miejsce z minimalną stratą.

Ciekawe rzeczy działy się równolegle po 9,8 kilometra. Co prawda polscy kibice mogli być zawiedzeni słabym otwarciem Macieja Bodnara, ale za to czołówka postanowiła zrobić widowisko – prowadzenie przejmowali kolejno Stefan Bissegger (Szwajcaria), Rémi Cavagna (Francja) i Mattia Cattaneo (Włochy). 4 sekundy do kolarza z Italii tracił Mikkel Bjerg (Dania), a po nim wróciliśmy do ciągłych zmian lidera – prowadzenie przejmowali Stefan Küng (Szwajcaria), od którego o 5 sekund lepszy był Wout van Aert (Belgia), a tego o kolejne 4 przebił Joshua Tarling (Wielka Brytania). Zanosiło się, że zamykająca stawkę trójka podzieli między siebie medale.

Tymczasem na metę wpadali pierwsi kolarze – najpierw liderem został Sjoerd Bax z czasem 32:59, później miejsce na gorącym krześle przejął lepszy o niespełna 4 sekundy Yves Lampaert. Niestety o 10 sekund z Belgiem przegrał Michał Kwiatkowski, który tym samym mógł liczyć finalnie na miejsce gdzieś w drugiej dziesiątce.

Gdy Polak kończył zmagania finałowa „10” meldowała się na 2. pomiarze. Prowadzenie przejął tam najpierw Daan Hoole (Holandia), ale szybko o ponad 22 sekundy poprawił ten rezultat Stefan Bissegger. Broniący tytułu Szwajcar dobrze pojechał środkowy fragment – Rémi Cavagna stracił na nim do niego całkiem sporo, za plecami tymczasowego lidera znaleźli się także Mattia Cattaneo, Mikkel Bjerg czy Nelson Oliveira.

Prowadzenie na nieco ponad 5 kilometrów przed metą przejął dopiero Stefan Küng, który był o 19 sekund szybszy od swojego rodaka. O niespełna sekundę przed Szwajcarem zameldował się tam Wout van Aert, a wszystkich miażdżył Joshua Tarling – prawie pół minuty przewagi w tym miejscu praktycznie gwarantowało złoto dla 19-letniego Brytyjczyka. Wydawało się zatem, że medale są rozdane – zostawało pytanie dla kogo srebro, a dla kogo brąz.

Stefan Bissegger metę przeciął z czasem 32:12, czyli średnią prędkością 55,5km/h. Kolejni rywale, podobnie jak na 2. pomiarze lądowali już tylko za plecami Szwajcara i zanosiło się, że ten zdobędzie medal – Stefan Küng rozbił się na jednym z zakrętów i wstał mocno zakrwawiony. W obliczu takiego błędu byłego mistrza Europy wydawało się, że srebro wywalczy Wout van Aert – Belga, który potężnie osłabł niemalże dogonił na trasie nowy król europejskiej czasówki – Joshua Tarling, zaś sam kolarz reprezentujący na co dzień Jumbo-Visma przegrał o 0,2 sekundy z Stefanem Bisseggerem i wywalczył „jedynie” brązowy medal. Michał Kwiatkowski zakończył zmagania na 13. miejscu, a o 3 pozycje niżej znalazł się Maciej Bodnar.

Wyniki Mistrzostw Europy w jeździe indywidualnej na czas elity mężczyzn 2023:

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułŠkoda Tour de Luxembourg 2023: Corbin Strong wygrywa pierwszy etap
Następny artykułOmloop van het Houtland 2023: Gerben Thijssen z cennym zwycięstwem
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Waldemar
Waldemar

Ładnie koksuja młodzież na zachodzie jak od kilku lat wygrywają z elitą świata