fot. Dariusz Krzywański | DkpSport&Life

Rozpoczynamy tegoroczny Tour de Pologne! Na sam początek organizatorzy przygotowali dla zawodników odcinek dedykowany sprinterom, a spore nadzieje związane z tym odcinkiem mają m.in. kolarze Netcompany INEOS, o czym w rozmowie z mediami, przed startem 1. etapu Tour de Pologne 2026, opowiadał Michał Kwiatkowski.

W poniedziałek kolarze rywalizujący na trasie tegorocznego Tour de Pologne wyruszą z Gdyni i pojadą w stronę Koszalina. Do pokonania będzie znacznie powyżej 200 kilometrów, więc jest to etap, na którym trzeba zachować wzmożoną czujność. Idealna próba dla wytrzymałych kolarzy, którzy potrafią zafiniszować. Tuż przed startem 1. etapu Tour de Pologne 2026 z mediami porozmawiał Michał Kwiatkowski, który stawia na swojego kolegę z zespołu – Sama Welsforda. To właśnie na niego brytyjska formacja będzie jechać na inauguracyjnym odcinku.

Chcemy wygrywać, więc dzisiaj Sam Welsford jest w stanie wygrać sprint. Jedziemy na niego, na tym długim etapie do Koszalina

– rozpoczął Michał.

Następnie mistrz świata ze startu wspólnego z 2014 roku został zapytany m.in. o nastrój związany ze startem w tegorocznej edycji Tour de Pologne oraz o jego plany na nasz narodowy wyścig.

Jestem po Tour de France, więc zobaczę przez te pierwsze etapy, jak kręcą nogi. Na pewno decydujący, jeśli chodzi o klasyfikację generalną, w moim odczuciu będzie etap w Karpaczu, natomiast rozpoczynamy wyścig w miarę spokojnie, trzema sprintami. Dzisiaj chcemy wygrać sprint z Samuelem Welsfordem. Z mojej strony na pewno dam z siebie wszystko, ale gdzie jestem, to zobaczymy

– kontynuował 36-latek.

Przedstawiciele mediów przypomnieli Michałowi o tym, że Polak okazał się najlepszy na trasie Tour de Pologne 2018, w związku z czym zawodnik Netcompany INEOS został zapytany o to, czy w drużynie jest plan na powtórzenie tego sukcesu.

To było 8 lat temu […] Zawsze przyjeżdżam jednak w pełni zmotywowany, daję z siebie 100 procent i zobaczymy, gdzie jestem, ale czy jestem w stanie się włączyć w walkę? Nie składam broni od razu, natomiast młodzież jest bardzo szybka

– krótko odpowiedział Kwiatkowski.

Na sam koniec zapytano Michała o to, jakie emocje towarzyszą mu przed tak wyjątkowym startem, przed tyloma polskimi kibicami. Zainteresowanie tegorocznym wyścigiem jest ogromne, a starty przed własną publicznością zawsze wywołują u zawodników pozytywne emocje oraz zapewniają dodatkowe pokłady energii i motywacji. Jak do tego podchodzi Michał?

Wszyscy znamy polskich kibiców, jak świetnie kibicują. Jak zaczyna się Tour de Pologne, to tych ludzi jest naprawdę mnóstwo – na trasie, na starcie, na mecie. Fajnie jest być dopingowanym i słyszeć, jak skandują moje imię oraz wielu innych kolarzy, więc na pewno jest to przyjemne

– zakończył kolarz Netcompany INEOS.

Michałowi pozostaje nam życzyć, jak najlepszych wyników na trasie tegorocznego Tour de Pologne. Cieszmy się każdym jego występem, bo takiego kolarza będzie nam później brakować w peletonie. Oby ten start był dla niego bardzo udany!


Wszystko o 83. edycji Tour de Pologne:
Poprzedni artykułVuelta a España 2026: Tadej Pogačar na liście startowej!
Następny artykułMedia: Fabio Jakobsen w drodze do Vismy. Holender rozwiązał umowę z Picnic PostNL
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Jacek
Jacek

Allez Kwiato! Powodzenia 🤗

Denzelon
Denzelon

Powodzenia Kwiato