Fot.: UAE Team Emirates-XRG / Sprint Cycling

Tadej Pogačar (UAE Team Emirates-XRG) okazał się triumfatorem inauguracyjnego odcinka Vuelta a España 2026 (2.UWT). Była to jazda indywidualna na czas. Słoweniec został również pierwszym liderem tego wyścigu. Minimalnie gorszy czas na mecie osiągnął Ethan Hayter (Soudal Quick-Step), który musiał się zadowolić 2. miejscem. 

W sobotę wystartowała tegoroczna edycja Vuelta a España. Na sam początek kolarze zmierzyli się z krótką czasówką (indywidualną). Do pokonania było blisko 9,5 kilometra, a kolarze rywalizowali w Monako.

Jako pierwszy na trasę ruszył Diego Uriarte (Equipo Kern Pharma). Miało to miejsce o godzinie 16:17. Hiszpan nie osiągnął jednak znakomitego rezultatu na mecie. Po paru chwilach swoją próbę zakończył Andreas Leknessund (Uno-X Mobility), który wykręcił czas 11 minut i 38 sekund. Trzy sekundy gorzej od niego pojechał Floris Van Tricht (NSN Cycling Team), natomiast zaledwie sekundę gorzej od Leknessunda pojechał Kaden Groves (Alpecin-Premier Tech). Rezultat Norwega pobił jednak Mathias Sunekær Norsgaard (Lidl-Trek), który prowadził o sekundę. Wszystkich pogodził Jordan Labrosse (Decathlon CMA CGM Team). Od tej pory najlepszy wynik wynosił 11 minut i 20 sekund.

Minimalnie gorzej od francuskiego zawodnika pojechał Orluis Aular (Movistar Team), który wskoczył na 2. pozycję. Zadowolony nie mógł być za to Bruno Armirail (Team Visma | Lease a Bike). Francuz musiał zmieniać rower. Całkiem nieźle z inauguracyjną czasówką poradził sobie Richard Carapaz (EF Education-EasyPost), wykręcając czas 11 minut i 30 sekund. Wkrótce na 3. lokatę wskoczył Andreas Kron (Uno-X Mobility), który tracił 8 sekund do Francuza.

Na czwartym miejscu po swoim przejeździe wylądował Fabian Weiss (Tudor Pro Cycling Team). Szwajcar miał 10 sekund straty do lidera. Chwilę później na mecie pojawił się Tobias Halland Johannessen (Uno-X Mobility), który wskoczył na podium. Dobrze pojechał Mattias Skjelmose (Lidl-Trek), który zameldował się na 4. miejscu i tracił do prowadzącego Francuza zaledwie 6 sekund. Jeszcze lepiej poradził sobie jednak Carlos Rodríguez (Netcompany INEOS). Hiszpan wylądował na 3. lokacie. Wszystko zmieniało się jednak jak w kalejdoskopie, ponieważ nowym liderem został Sander De Pestel (Decathlon CMA CGM Team). Belg wyprzedził swojego kolegę z ekipy o 5 sekund. Zawodnik francuskiej formacji nie nacieszył się długo tym prowadzeniem, ponieważ jego rezultat pobił Matthew Brennan (Team Visma | Lease a Bike). Brytyjczyk zatrzymał zegar na 11 minutach i 13 sekundach.

Następnym zawodnikiem, który osiągnął całkiem dobry rezultat był Fabio Van den Bossche (Soudal Quick-Step). Belg pokonał czasówkę w 11 minut i 25 sekund. Wkrótce na 5. miejsce wskoczył Ramses Debruyne (Alpecin-Premier Tech), który tracił do prowadzącego Brytyjczyka ponad 10 sekund. Na mecie pojawili się też Oscar Onley (Netcompany INEOS) i Felix Gall (Decathlon CMA CGM Team). Pierwszy z nich stracił do Brennana blisko 34 sekundy, a Gall wpadł na metę ze stratą 30 sekund do Brytyjczyka. Szósty czas wykręcił z kolei Pablo Torres (UAE Team Emirates-XRG).

Do mety zbliżał się jednak Arthur Kluckers (Tudor Pro Cycling Team), który świetnie radził sobie na punkcie kontrolnym. Reprezentant Luksemburga wytrzymał do samego końca i zameldował się na fotelu lidera, wyprzedzając Brennana o 4,5 sekundy. Na pierwsze miejsce wskoczył jednak potem Oscar Chamberlain (Decathlon CMA CGM Team), który miał 2 sekundy zapasu nad Kluckersem. Bardzo dobrze z sobotnią czasówką poradził sobie również Ivo Oliveira (UAE Team Emirates-XRG). Po swoim przejeździe Portugalczyk był na 3. miejscu. Na szóstą pozycję wskoczył z kolei Luke Tuckwell (Red Bull-BORA-hansgrohe).

Wkrótce na metę wpadli Alessandro Romele (XDS Astana Team) i Stefan Küng (Tudor Pro Cycling Team). Były to naprawdę dobre czasy. Włoch zajmował 3. miejsce, a Szwajcar wylądował na 4. pozycji. Zawodnicy Decathlon CMA CGM Team prezentowali w sobotę znakomitą formę, a dowodem na to był przejazd Léo Bisiauxa. 21-letni Francuz zasiadł na fotelu lidera, wyprzedzając swojego kolegę z drużyny o niecałą sekundę. Chwilę po reprezentancie Francji na mecie zameldował się jednak Callum Thornley (Red Bull-BORA-hansgrohe), który wykręcił czas 11 minut i 2 sekundy. Tym samym Brytyjczyk był nowym liderem sobotniej czasówki. Do mety zbliżał się jednak Joshua Tarling (Netcompany INEOS). Zanosiło się na to, że Tarling osiągnie bardzo zbliżony czas do Thornleya i tak właśnie się stało, ale ostatecznie to Tarling zameldował się na 1. pozycji, wyprzedzając zawodnika Red Bull-BORA-hansgrohe o nieco ponad sekundę.

Bardzo podobny czas do tej dwójki wykręcił również Christophe Laporte (Team Visma | Lease a Bike), który finalnie musiał się jednak zadowolić 3. lokatą po swoim przejeździe. Ze stratą 29 sekund do lidera na mecie pojawił się Enric Mas (Movistar Team). Lepiej od niego pojechał João Almeida (UAE Team Emirates-XRG), który tracił do Tarlinga 14 sekund. Na szóste miejsce wskoczył z kolei Finn Fisher-Black (Red Bull-BORA-hansgrohe).

O godzinie 19:19 wystartował Tadej Pogačar (UAE Team Emirates-XRG). Na mecie pojawił się z kolei Ethan Hayter (Soudal Quick-Step), który miał ogromne powody do zadowolenia. Brytyjczyk prowadził w tym momencie o 4 sekundy przed Tarlingiem. Jako ostatni na rampie startowej pojawił się Primož Roglič (Red Bull-BORA-hansgrohe), który ruszył na trasę o godzinie 19:20.

Poza czołową dziesiątką na mecie zameldował się Mads Pedersen (Lidl-Trek). W czołówce na punkcie kontrolnym plasował się za to Pogačar. Nieco gorzej radził tam sobie Roglič. Siódmy czas na mecie wykręcił Wout van Aert (Team Visma | Lease a Bike). Czekaliśmy jeszcze na trzech zawodników. Romeo nie liczył się jednak w walce o zwycięstwo. Wkrótce na metę wpadł Tadej Pogačar, który minimalnie poprawił czas Ethana Haytera! Roglič stracił z kolei do swojego rodaka aż 22 sekundy.

Podium na sobotniej czasówce prezentowało się następująco: wygrał Tadej Pogačar, na drugim miejscu sklasyfikowany został Ethan Hayter, a trzeci był Joshua Tarling. Słoweniec został pierwszym liderem klasyfikacji generalnej.

Wyniki 1. etapu Vuelta a España 2026:


Wszystko o Vuelta a España 2026:
Poprzedni artykułLidl Deutschland Tour 2026: Giulio Pellizzari z etapem, Isaac del Toro z koszulką lidera
Następny artykułTour of Britain Women 2026: 1 z kolarek poza wyścigiem po pozytywnym teście antydopingowym
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
7 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Mikołaj
Mikołaj

Porzućcie nadzieję wszyscy co jakimś cudem łudzili się że Pogi będzie zmęczony albo będzie się oszczędzać. Niestety zanosi się teatr jednego aktora. Chodź kto wie co przywiezie wyścig.

Marcraft
Marcraft

Gall rozpoczyna fatalnie. Eksperci dawali mu pewne 2. miejsce w klasyfikacji generalnej, a ten potyka się już na 1. etapie. Trzeba było to wziąć pod uwagę, a nie tak łatwo się wymądrzać.

Hubert
Hubert

Szkoda, że nie wygrał Tarling.. 🙁

Andrzej
Andrzej

Lider Vismy na GC był tylko sekundę szybszy od Galla, lider Ineos (Onley)…50 sekund w plecy! Mas i Riczi – nie tak źle jak na nich i taką techniczną trasę – po 33 sekundy straty ;-). Może i lider jest niekwestionowany, ale co za nim – będzie ciekawie.

szczebelek
szczebelek

Wyścig już ustawiony pod UAE…

Majkel Wanturnałt.
Majkel Wanturnałt.

Jeden Hejter już zaorany. Teraz Mistrz zrobi to samo z tutejszymi hejterami. Brawo Tadej!!!

Jakub Jarosz
Editor
Jakub Jarosz
Reply to  Andrzej

Potencjalny lider Vismy, czyli Nordhagen, był 11 sekund szybszy od Galla.