Bastien Tronchon (Groupama-FDJ United) niespodziewanie wygrał 10. etap Vuelta a España 2026. Francuz w końcówce podpisał się atomowym finiszem, dzięki czemu odniósł największe zwycięstwo w karierze. Podczas rozmowy z mediami 24-latek nie krył oczywiście wzruszenia.
Takiego scenariusza nie wymarzyłby sobie nawet on sam. Bastien Tronchon nie znajdował się wśród czołowych kandydatów do zwycięstwa etapowego, ale Francuz idealnie odnalazł się w miejscu, w którym walczyć mieli inni. 24-latek wykorzystał swoją świetną dyspozycję dnia i zdecydowanie zwyciężył. Na mecie nie mógł uwierzyć w to, co się wydarzyło:
Nie wiem, jak to zrobiłem! Ruszyłem sprintem i nie byłem pewien, czy przede mną są jeszcze jacyś zawodnicy. Nie podniosłem rąk do góry… To szaleństwo. Nie mogę w to uwierzyć. Ostatnie kilka dni było dla mnie naprawdę ciężkie, ale dziś czułem się dobrze.
– opowiadał Tronchon, który przyznał, że pierwszy tydzień rywalizacji był dla niego szczególnie trudny. Ciężkie były także przygotowania do samego wyścigu:
Nie sądziłem, że uda mi się osiągnąć coś takiego w tym wyścigu. Przygotowania w tym roku nie były zbyt dobre. W zeszłym tygodniu nie czułem się dobrze. To było trochę dziwne, nie tak jak w poprzednich latach. Postanowiłem zaufać procesowi i zobaczymy. Wystartowałem ze świadomością, że zadanie zostało wykonane, a potem chodziło już tylko o ściganie się tak, jak lubię i o zwycięstwo. Przez cały dzień jazda sprawiała mi radość i tym bardziej cieszę się, że udało mi się wygrać.
– zakończył.
Dzisiejsze zwycięstwo było trzecim w karierze 24-letniego Francuza. Wcześniej triumfował w Tro-Bro Leon (2025), oraz na etapie Vuelta a Burgos (2022).
Wszystko o Vuelta a España 2026:
- Trasa wyścigu
- Faworyci klasyfikacji generalnej
- Lista startowa
- Program transmisji telewizyjnych
- Faworyci klasyfikacji punktowej
- Faworyci klasyfikacji górskiej
- Faworyci klasyfikacji młodzieżowej
- Wszystkie artykuły









