Bryan Coquard odniósł największy sukces w swojej karierze. Doświadczony Francuz triumfował na 8. etapie Vuelta a Espana.
Sprinter grupy Cofidis odniósł swoje 56. zwycięstwo w karierze. Dopiero po raz pierwszy triumfował na etapie Wielkiego Touru. 34-latek nieco odsunął od siebie łatkę kolarza, który wygrywa zaledwie na małych wyścigach. Teraz w sprincie minimalnie pokonał Madsa Pedersena.
Kosztowało nas to wiele pracy. Wielokrotnie byłem drugi na etapach Wielkich Tourów. Mam już 34 lata i jestem teraz tak dumny i szczęśliwy. Mój zespół wykonał wspaniałą pracę. Nie mamy takich wielu dobrych kolarzy, ale Alexis Renard był znakomity. Górale starali się dla nas wypracować jak najlepszą pozycję. Na finiszu czekałem do końca za Jordim Meeusem, bo wiatr wiał w twarz. To niesamowite, że w końcu odniosłem to zwycięstwo. Kiedy nie zrobi się dobrego sprintu, to jedna szansa mniej, a na Vuelcie jest ich mało. W dwóch pierwszych sprintach nie byłem na dobrej pozycji. Teraz jestem trochę lepszy w górach. Wczoraj jechałem w ucieczce i wiedziałem, że mam dobre nogi
– powiedział zwycięzca 8. etapu.
Jak wspomniał sam Bryan Coquard, nie poszło mu dobrze podczas poprzednich sprinterskich końcówek. Zajmował na nich bowiem 15. i 16. miejsce. Zwycięstwo na 8. etapie jest więc jeszcze większą niespodzianką.
Wszystko o Vuelta a España 2026:
- Trasa wyścigu
- Faworyci klasyfikacji generalnej
- Lista startowa
- Program transmisji telewizyjnych
- Faworyci klasyfikacji punktowej
- Faworyci klasyfikacji górskiej
- Faworyci klasyfikacji młodzieżowej
- Wszystkie artykuły









