Foto: Le Tour de France/ x.com

Mimo że nie udało mu się wygrać etapu, jednym z najszczęśliwszych ludzi w peletonie był dziś z pewnością Ben Healy (EF Education EasyPost). Dzięki doskonałej jeździe swojej i swoich kolegów z drużyny, Irlandczyk założył dziś żółtą koszulkę i zakończył umowny pierwszy tydzień rywalizacji jako lider 112. edycji Tour de France. Irlandczyk zdobył przy okazji białą koszulkę dla najlepszego młodego kolarza Tour de France. 

To z pewnością jeden z największych sukcesów 24-latka, i z całym szacunkiem dla Healy’ego, ogromna niespodzianka. Chyba nikt nie obstawiał takiego scenariusza, w którym to Irlandczyk z amerykańskiej drużyny jest liderem przed dniem przerwy. Jak się okazuje, nie wierzył w to nawet sam zainteresowany.

Jeszcze nie wiem, jaki smak ma ta żółta koszulka. Gdyby ktoś mi to powiedział przed Tourem, nie uwierzyłbym. To naprawdę spełnienie marzeń

Mimo tytanicznej pracy jaką wykonał w trakcie poniedziałkowego etapu zarówno Healy, jak i asystujący mu w ucieczce koledzy z drużyny, kolarz uważa, że główni faworyci mieli jeszcze sporo pod butem.

Gdyby liderzy rozpoczęli wyścig, nie sądzę, żebym dziś zdobył tę koszulkę. Ale na ostatnich czterech kilometrach dałem z siebie wszystko, żeby mieć jak największą szansę na zdobycie jej

Zdobycie przez Healy’ego żółtej koszulki to historyczny moment dla całej Irlandii. Ostatnim Irlandczykiem, który nosił ten trykot na Tour de France był Stephen Roche w 1987 roku. Dziś, po 38 latach oczekiwania, fani kolarstwa z zielonej wyspy znów mogą poczuć się wyjątkowo.

To sprawia, że jest to jeszcze bardziej niesamowite. Jestem niezwykle dumny, że mogę reprezentować Irlandię i mam nadzieję, że wszyscy będą mogli się tym cieszyć

– podsumował nowy lider Tour de France.


Wszystko o 112. edycji Tour de France:
Poprzedni artykułTour de France 2025: Klasyfikacja generalna i górska po 10. etapie
Następny artykułLenny Martinez: „Dziwnie jest nosić tę koszulkę, którą dziadek zdobył tak dawno temu”
Artur Goławski
Kiedyś szef ligi hiszpańskiej i wydawca na iGol.pl oraz regionalny wysłannik Kuriera Lubelskiego. Dziś zakręcony na punkcie kolarstwa (nie tylko tego na szosie). Miłośnik gotowania, NBA i języków romańskich. Prowadzę małe domowe zoo, składające się dwóch psów i trzech kotów.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Łukasz
Łukasz

Brawo! O to właśnie chodzi aby się cieszyć. 🙂