Foto: Getty Images/ EF Education EasyPost/ x.com

Za nami pierwszy górski etap 112. edycji Tour de France. Zgodnie z zapowiedziami, od samego początku mogliśmy oglądać szarżę ucieczki, która najpierw zgarniała punkty na premiach górskich, a ostatecznie zakończyła się zwycięstwem Simona Yatesa i stratą przez Tadeja Pogačara koszulki lidera wyścigu. W związku z przetasowaniami w klasyfikacjach, przyjrzyjmy się jak prezentują się one przed wyczekanym dniem przerwy, który czeka na kolarzy we wtorek.

Najpierw rzućmy okiem na najważniejszą tabelę. Nie jest to pierwsza zmiana lidera w tym wyścigu, jednak chyba nikt z nas nie podejrzewał, że pierwszy tydzień rywalizacji zakończy w żółtym trykocie Ben Healy. Trzeba jednak przyznać, że Irlandczyk mocno na to zapracował. To głównie on pracował dziś w końcowym etapie ucieczki, a wcześniej przecież mocne tempo narzucali jego drużynowi koledzy. Zawodnik EF Education EasyPost finiszował dziś 4 minuty i 20 sekund przed Pogačarem. Nie należy zapominać również o zwycięskim dla Irlandyczka 6. etapie, kiedy po solowym ataku przyjechał blisko pięć minut przed głównymi faworytami wyścigu. Dzięki tym dwóm fantastycznym dniom, to Healy udaje się na dzień odpoczynku jako lider wyścigu.

Tadej Pogačar, póki co, nie przywiązuje się do koszulki lidera i zdaje się nie zwracać uwagi na to, kto w niej jedzie. Interesuje go tylko to, by mieć ją na sobie na Polach Elizejskich. Mimo to Słoweniec próbował dziś znów zaatakować i urwać kolejne sekundy najgroźniejszym rywalom. Jego koło utrzymał jednak Jonas Vingegaard, a spowolnienie tej dwójki przed metą, sprawiło, że grupa pościgowa odrobiła część strat, finiszując kilka sekund za mistrzem świata i Duńczykiem. Z czołówki najwięcej stracił dziś Kevin Vauqeulin, który finiszował dziś 21. ze stratą 46 sekund do wyżej wymienionej dwójki, w skutek czego Francuz spadł z podium aż na 6. miejsce i do nowego lidera traci obecnie 2:26. Z pierwszej dziesiątki wypadł Mattias Skjelmose, w którego miejsce wskoczył Tobias Johannessen.

Klasyfikacja Generalna Tour de France 2025 po 10. etapie

Poz. Kolarz Zespół Czas Strata
1 B. Healy EF Education – EasyPost 37h 41′ 49”
2 T. Pogacar UAE Team Emirates XRG 37h 42′ 18” + 00h 00′ 29”
3 R. Evenepoel Soudal Quick-Step 37h 43′ 18” + 00h 01′ 29”
4 J. Vingegaard Team Visma | Lease a Bike 37h 43′ 35” + 00h 01′ 46”
5 M. Jorgenson Team Visma | Lease a Bike 37h 43′ 55” + 00h 02′ 06”
6 K. Vauquelin Arkea-B&B Hotels 37h 44′ 15” + 00h 02′ 26”
7 O. Onley Team Picnic PostNL 37h 45′ 13” + 00h 03′ 24”
8 F. Lipowitz Red Bull – Bora – Hansgrohe 37h 45′ 23” + 00h 03′ 34”
9 P. Roglic Red Bull – Bora – Hansgrohe 37h 45′ 30” + 00h 03′ 41”
10 T.Johannessen Uno-X Mobility 37h 46′ 52” + 00h 05′ 03”

Do zmiany lidera doszło również w klasyfikacji górskiej. Już patrząc na profil trasy i na cyferki jakimi oznaczone były kolejne premie górskie, wiadomo było, że w ucieczkę zechcą się zabrać kolarze, który będą chcieli w tym roku wywalczyć koszulkę w grochy. Spośród tych kolarzy najlepiej spisywał się dziś Lenny Martinez, który wygrał aż cztery górskie premie i dopisał sobie dzięki temu 20 punktów.

Sporo oczek zebrał również Ben Healy, który wygrał dziś dwie premie, na jednej był drugi, oraz finiszował jako trzeci na szczycie Le Mont-Dore, co również przyniosło punkty w klasyfikacji górskiej. Irlandczyk zebrał ich dziś 11, co łącznie daje mu dorobek 16 oczek.

Trzeci, z dorobkiem 11 punktów jest Michael Woods, który aż 10 punktów zdobył na dzisiejszym etapie. Czwarty, z dorobkiem 8 punktów jest dotychczasowy lider klasyfikacji – Tim Wellens. Pięć punktów przywieźli dziś Anders Johannessen i Ben O’Connor, którzy dzięki temu wskoczyli do pierwszej dziesiątki. Sztuka ta, głównie dzięki wysokim miejscom na mecie, udała się również Simonowi Yatesowi i Thymenowi Arensmanowi. Tradycyjnie też na premiach górskich, zwłaszcza w pierwszej części dnia, aktywny był Bruno Armirail, który zdobył dziś w końcu pierwsze upragnione punkty, jednak 4 oczka wystarczą jedynie na 13. lokatę.

Klasyfikacja górska Tour de France 2025 po 10. etapie

Poz. Kolarz Zespół Punkty
1 L. Martinez Bahrain Victorious 27 pkt
2 B. Healy EF Education – EasyPost 16 pkt
3 M. Woods Israel – Premier Tech 11 pkt
4 T. Wellens UAE Team Emirates XRG 8 pkt
5 T. Arensman Ineos Grenadiers 8 pkt
6 T. Pogacar UAE Team Emirates XRG 7 pkt
7 A. Johannessen Uno-X Mobility 6 pkt
8 S. Yates Team Visma | Lease a Bike 5 pkt
9 Q. Simmons Lidl-Trek 5 pkt
10 B. O’Connor Team Jayco AlUla 5 pkt

Sytuację w klasyfikacji punktowej opisaliśmy po niedzielnym etapie.

Poprzedni artykułTour de France 2025: Simon Yates zwycięża w Dniu Bastylii! Ben Healy nowym liderem
Następny artykułBen Healy: „Gdyby ktoś mi to powiedział przed Tourem, nie uwierzyłbym”
Artur Goławski
Kiedyś szef ligi hiszpańskiej i wydawca na iGol.pl oraz regionalny wysłannik Kuriera Lubelskiego. Dziś zakręcony na punkcie kolarstwa (nie tylko tego na szosie). Miłośnik gotowania, NBA i języków romańskich. Prowadzę małe domowe zoo, składające się dwóch psów i trzech kotów.
guest
9 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Marcraft
Marcraft

Mniej klasyfikacji (których nikt nie śledzi), więcej etapów. Tego potrzebuje kolarstwo. Żeby chociaż co 3 dni były po 2 etapy, to w sumie kolarze walczyliby na 28 etapach. To jest wskazówka na lepsze kolarstwo. Wszyscy śledzą finisze, nikt nie śledzi bzdurnych klasyfikacji pobocznych.

Ricky
Ricky

Marcraft jakaś nowa fiksacja na te 2 etapy dziennie?

Mario
Mario

Marcraft, że co? Spaliłeś sie na słońcu dzisiaj?

Jay
Jay

Andres Johannessen i Tobias Johannessen to nie jest ta sama osoba. Ten pierwszy zdobywał punkty na premiach górskich, a drugi jest w dziesiątce klasyfikacji generalnej.

Łukasz
Łukasz

Liczyłem na większe emocje. W sumie kluchy z olejem. Pogacar niezbyt przywiązuje się do koszulki lidera czyżby to była oznaka pychy a ta wiadomo co poprzedza. Trochę nonszalanckie zachowanie.

Jędras
Jędras

Łukasz, wcale nie oznaka pychy. Może po prostu pewność siebie?
Należy wziąć pod uwagę, że jak masz koszulkę, to musisz codziennie czekać na dekorację, udzielać więcej wywiadów, itd. Jest też większa presja na pilnowanie i prowadzenie wyścigu. A tak – ktoś robi tę robotę za UAE. To jest po prostu dojrzały taktyczny ruch, bo wiadomo, że w górach i tak ją weźmie.

Adam
Adam

Głębiej, głębiej 😉

Kowal
Kowal

@Łukasz

Jakby Pogacar na każdym etapie bronił żółtej koszulki jak lew, to istniałoby ryzyko, że by się w pierwszym tygodniu zajechał, jak działo się to w poprzednich latach. Wczoraj ewidentnie oszczędzał siły wożąc się za Martinezem. Jakby z Vingegaardem pojechali tzw. full gas na całym finałowym podjeździe, to spokojnie by te 29 sekund nadrobili – tylko po co, skoro już w czwartek lub w piątek Healy’ego odpalą?

Lance nie Armstrong
Lance nie Armstrong

Alpy