fot. Team Picnic PostNL

Jednym z bohaterów 1. tygodnia Tour de France jest bez wątpienia Oscar Onley. 22-latek z Team Picnic PostNL regularnie melduje się w czołówce etapów, a w klasyfikacji generalnej wyprzedza m.in. Primoža Rogliča. Na co, w kontekście całego wyścigu, stać młodego Brytyjczyka?

Team Picnic PostNL przyjechało na 112. edycję Tour de France ze składem, po którym można było spodziewać się walki o etapowe skalpy, a także poszukiwanie punktów UCI, które są obecnie niezwykle potrzebne w rywalizacji i utrzymanie się na poziomie UCI World Tour. Największe ambicje można było mieć związane z występem sprinterskiego duetu Tobias Lund Andresen i Pavel Bittner, aczkolwiek powalczyć mieli też doświadczony Warren Barguil oraz dużo młodsi Oscar Onley i Frank van den Broek. Szczególnie ten przedostatni przyciągał spojrzenia kamer, bowiem w ostatnich tygodniach wygrał jeden z etapów Tour de Suisse i był 3. w klasyfikacji generalnej tego wyścigu. Pod koniec 1. tygodnia wiadomo już, że 22-latek świetną formę dowiózł także na Tour de France. Jakie są dalsze ambicje młodego Brytyjczyka?

Nie wiem czy mogę sięgnąć po zwycięstwo etapowe walcząc z peletonu, bo różnica między mną a najlepszymi wciąż jest zauważalna, ale to jak jadę już jest wspaniałe. Czego można się po mnie spodziewać w wysokich górach? Szczerze mówiąc, nie wiem. W Tour de Suisse nie było żadnych bardzo długich podjazdów, na których mógłbym się sprawdzić. Mam pewne oczekiwania i ambicje, ale nie wobec reszty peletonu, a tego jak sam chciałbym jechać

— mówił Oscar Onley po 7. etapie.

O swoim klubowym koledze z Team Picnic PostNL bardzo pozytywnie wypowiadał się też Frank van den Broek. Ten nie ukrywa, że holenderska formacja zaczęła myśleć o osiągnięciu dobrego rezultatu w klasyfikacji generalnej.

Oscar jest w fantastycznej formie. To bardzo mocny kolarz. Prawdziwy talent. Już w Szwajcarii radził sobie świetnie, ale myślę, że teraz jest jeszcze lepszy. Te krótkie podjazdy mu pasują, ale wierzę, że będzie mocny także i wysokich górach. Robimy wszystko, co w naszej mocy, aby utrzymać go na dobrej pozycji w klasyfikacji generalnej. Całkiem możliwe, że będzie miał gorszy dzień i to mu się nie uda. Nie załamiemy się jednak. To ciekawe doświadczenie, które przyjmujemy bez presji, dzień po dniu

— dodał Frank van den Broek.

Oscar Onley jest obecnie 7. w klasyfikacji generalnej i traci niespełna 3 minuty do Tadeja Pogačara. Młody Brytyjczyk walczy też o białą koszulkę – na ten moment wyprzedzają go jednak Remco Evenepoel i Kévin Vauquelin, a tuż za jego plecami są m.in. Florian Lipowitz, Mattias Skjelmose i Carlos Rodríguez. Do ostatecznych rozstrzygnięć w ramach 112. edycji Tour de France cały czas jeszcze bardzo daleko.


Wszystko o 112. edycji Tour de France:
Poprzedni artykułTour de France 2025: Kiedy rozpocznie się walka o koszulkę górala?
Następny artykułDopaminowe bankructwo – zapowiedź 9. etapu Tour de France 2025
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze