©Quick-Step Alpha Vinyl - ©Wout Beel

Może i nie tak spektakularny, jak podczas ostatniej Vuelty, ale bardzo regularny – taki jest w tym sezonie Fabio Jakobsen, który wygrał dziś mistrzostwo Europy.

Dla Holendra było to już 12. zwycięstwo odniesione w 2022. Gdy staje na starcie wyścigu etapowego – niezależnie od tego, czy chodzi o 21-etapowe Tour de France czy 5-dniowy Belgium Tour, zawsze wraca z przynajmniej jednym zwycięstwem. W wyścigach jednodniowych zresztą również idzie mu bardzo dobrze – wygrywał już w tym roku Elftendenronde Brugge i Kuurne-Bruksela-Kuurne.

Teraz dołożył do tego kolejny sukces – mistrzostwo Europy. Choć Holandia nie należała do tych ekip, które w samej końcówce wyścigu były najbardziej widoczne, to Jakobsen docenił pracę kolegów – To była doskonała praca całego zespołu – mówił na antenie telewizji NOS.

Szczególnie chwalił Danny’ego Van Poppela. Zawodnik na co dzień jeżdżący w BORA-hansgrohe najbardziej widoczny był, gdy zafiniszował na 4. miejscu. Kilkaset metrów wcześniej zdołał jednak wyprowadzić swojego lidera na znakomitą pozycję wyjściową. – Praktycznie posadził mnie na kole Tima Merliera – przyznawał.

Choć trudno w to uwierzyć sukces Jakobsena jest pierwszym holenderskim złotym medalem w wyścigu ze startu wspólnego mężczyzn rozgrywanego na wielkich imprezach od 1985 roku. W Mistrzostwach Europy przed nim nie wygrywał nikt, a w Igrzyskach Olimpijskich jedynym ozłoconym jest Hennie Kuiper. Lepiej sytuacja wygląda, jeśli chodzi o Mistrzostwa Świata – Holendrzy wygrywali je siedmiokrotnie, jednak ostatnim był Joop Zoetemelk, który po swój sukces sięgnął w 1985 roku mając na karku… 39 lat (więcej o jego historii przeczytasz TUTAJ)

Jakobsenowi daleko do podeszłego wieku – za dwa tygodnie skończy 26 lat, a jednak doświadczeniami mógłby obdzielić kilku zdecydowanie starszych zawodników. Szybki wystrzał talentu w latach 2018-19, wypadek na mecie w Katowicach w 2020, a następnie długi powrót do zdrowia, a następnie formy sprzed kontuzji. Na szczęście teraz to wszystko jest już za nim, a my regularnie możemy cieszyć się jego rywalizacją z Demarem, Merlierem, Philipsenem i spółką. I wszystko wskazuje na to, że jego popisy będziemy mogli oglądać jeszcze przez wiele lat.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments