fot. UEC

Fabio Jakobsen nowym mistrzem Europy. Pozostałe medale dla Arnaud Demare’a i Tima Merliera.

Wielu znakomitych sprinterów udało się na wyścig ze startu wspólnego Mistrzostw Europy rozgrywanych w Monachium (więcej o nich możesz przeczytać TUTAJ). Nic dziwnego – w końcu trasa wyścigu była stosunkowo łatwa. Ostatnie kilkadziesiąt kilometrów prowadziło po stosunkowo płaskim terenie.

Najtrudniejsze fragmenty trasy umiejscowione były na początku trasy i właśnie wtedy od pozostałych oderwała się dwójka – Silvan Dillier i Lukas Postlberger – ich atak nastąpił właściwie na kilometrze zero. Austriak i Szwajcar pokonali wspólnie Kesselberg (5,1 km – 4,9%), a później pozostałe, niezbyt wymagające podjazdy. To głównie ich pokazywała kamera, ponieważ z tyłu nie działo się zbyt wiele.

Tam tempo nadawało kilka ekip – w zależności od momentu trasy, m.in. Włosi, Holendrzy, Belgowie czy Niemcy dysponujący dwoma zwycięzcami etapowymi tegorocznego Tour de Pologne – Philem Bauhausem i Pascalem Ackermannem. Niestety stracili ten komfort zanim wyścig wszedł w decydującą fazę – po tym, jak już po wjeździe na rundy, na 46 km przed metą w kraksie, bardzo paskudnie wyglądającej, ucierpiał Pascal Ackermann.

Nic dziwnego, że gdy Postlberger i Dillier zostali doścignięci przez peleton (dokładnie 28 km przed metą), Niemiec już dawno był poza wyścigiem. My możemy się cieszyć, że więcej szczęścia mieli Polacy. Nasza kadra przez większość wyścigu jechała bardzo dobrze, biorąc udział w napędzaniu peletonu i pomagając Stanisławowi Aniołkowskiemu w omijaniu pechowych zdarzeń.

W końcówce nasz lider został jednak sam i starał się łapać koła kolarzy innych ekip. Długo szło mu to całkiem nieźle, ale jego sytuacja była o wiele gorsza niż np. Arnauda Demare’a czy Phila Bauhausa, którzy na ostatnich kilometrach mogli liczyć właściwie na pełne pociągi. Aniołkowski przez jakiś czas jechał na kole Bisseggera, który na 3 km przed metą postanowił zaatakować – oczywiście bezskutecznie.

O medalach miał przesądzić finisz z peletonu – zwycięstwo przypadło w udziale Fabio Jakobsenowi, dla którego był to już dwunasty taki triumf w tym sezonie. Pozostałe miejsca na podium przypadły kolejno: Arnaudowi Demare’owi i Timowi Merlierowi. Poza czołową trójką znaleźli się m.in. Aniołkowski, który w końcówce został nieco z tyłu i ostatecznie zajął 15. miejsce, a także Włosi, których świetnie zorganizowany pociąg na ostatnich metrach uległ dezorganizacji.

Results powered by FirstCycling.com

guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
zbig
zbig

totalna nuda …

jojo
jojo

W jakim celu wystawiac naszych panow z „orzelkiem na koszulce”…tylko chyba w jednym, podnies nam cisnienie…..żenada …szkoda tylko ponosic koszta