fot. Trek-Segafredo

Ważnym celem dla Vincenzo Nibalego na ten sezon były Igrzyska Olimpijskie w Tokio. Zostały one przełożone na przyszły rok. Tym samym plany “Rekina z Mesyny” ulegną zmianie.

Ostatnim wyścigiem Nibalego przed przerwą był Paryż-Nicea. Kolarz Trek-Segafredo zajął 4. miejsce w klasyfikacji generalnej. Plan startowy podporządkowany był Igrzyskom Olimpijskim w Tokio. “Rekin z Mesyny” miał wystartować w Tour of Austria i Tour de Pologne.

Teraz wszystko stoi pod znakiem zapytania. Mówi się, że sezon zostanie wznowiony na początku czerwca od mniejszych wyścigów. Trzeba utrzymywać formę i pilnować diety. Obecna sytuacja z pewnością nie jest najlepsza. Kolarze skrócili długość swoich treningów. W niektórych krajach nie można trenować na zewnątrz. Najlepszym rozwiązaniem dla mojego bezpieczeństwa jest trening w domu. Podczas godzinnej jazdy na trenażerze można wylać dużo potu

– powiedział Nibali dla SkySport24.

Kolarz Trek-Segafredo obecnie przebywa w szwajcarskim Lugano z żoną Rachele i córką Emmą. Może wyjść na trening, ale nie korzysta z tej możliwości.