fot. Lars Boom Twitter

Holenderski specjalista od flandryjskich klasyków zdecydował się zakończyć swoje starty w wyścigach szosowych. Nie kończy on jednak kariery sportowca. 33-latek skupi się na startach w kolarstwie górskim oraz na „gravelach”.

Mistrz świata w kolarstwie przełajowym z 2008 roku na skutek zakończenia działalności przez jego ekipę Roompot – Charles oraz braku satysfakcjonujących ofert zdecydował się zakończyć swoją przygodę z „szosą”. Podobnie jak Peter Stetina rozpoczyna on nową przygodę w wyścigach na „gravelach” i w MTB. W wywiadzie dla WielerFlits.nl opowiedział o powodach swojej decyzji.

Miałem wspaniałą i długą karierę z wieloma zwycięstwami i miejscami na podium, z których jestem dumny. Po tym jak mój ostatni zespół zakończył działalność pojawiła się przede mną możliwość, aby skupić się na ukochanej pasji. Są nimi wyścigi na „gravelach” i maratony MTB

– zakończył Holender.

Lars Boom już zawsze będzie się nam kojarzyć z jednym z najbardziej pamiętnych etapów Tour de France w ostatniej dekadzie.

Piąty etap „Wielkiej Pętli” w 2014 roku odbył się na trasie, na której znalazły się odcinki brukowe z wyścigu Paryż-Roubaix. Sam ten fakt dla kolarzy walczących w „generalce” był prawdziwą trudnością. Panujące trudne warunki atmosferyczne, charakterystyka trasy i sami kolarze stworzyli fantastyczny spektakl. To właśnie na tym etapie holenderski kolarz jeżdżący, wówczas w barwach drużyny Belkin-Pro Cycling Team odniósł najpiękniejszy sukces w swojej “szosowej” karierze.