Fot.: UAE Team Emirates-XRG / Sprint Cycling

Po czwartym etapie tegorocznej Vuelty znacznie wzrosły szanse na to, że Tadej Pogačar (UAE Team Emirates-XRG) będzie nosił czerwoną koszulkę lidera klasyfikacji generalnej od samego początku aż do zakończenia hiszpańskiej rywalizacji. Słoweniec jest prawdziwym dominatorem i trudno nawiązać z nim jakąkolwiek walkę.

Wystarczy spojrzeć na to, w jaki sposób triumfuje zawodnik UAE Team Emirates-XRG. We wtorek zdecydował się na 50-kilometrową akcję, dzięki czemu jego przewaga nad drugim zawodnikiem w klasyfikacji generalnej wynosi już ponad 3 minuty. Jak duża będzie na zakończenie zmagań? Trudno prognozować, ale pewne jest jedno – zależy to wyłącznie od reprezentanta Słowenii i jego chęci do dalszych ataków. WielerFlits informuje nas o tym, w jaki sposób Pogačar skomentował swój wtorkowy sukces.

Nie powinienem tego robić. Tempo na pierwszym podjeździe było bardzo wysokie, a na drugim ruszyliśmy na całego już od samej podstawy. Kiedy byłem w pociągu ekipy Decathlon CMA CGM Team nie chciałem zostać odizolowany, bo rywale mogli zacząć taktyczną grę. Z tego powodu spróbowałem ataku, licząc na zrobienie luki. Udało mi się, choć było ciężko, ale ostatecznie to był piękny dzień. To fantastyczna sytuacja. Do kolejnych dni mogę podejść spokojny i pewny siebie. Każdego dnia dajemy z siebie wszystko i musimy być skupieni, nawet jeśli stanie się to trochę mniej stresujące. Przewaga jest duża i będziemy się starać kontrolować wyścig. Jeśli okaże się, że nie możemy go kontrolować, będziemy musieli walczyć. Będzie ciężko, ale mamy silną drużynę

– powiedział Słoweniec.

Media zapytały Tadeja również o to, czy będzie jechał w czerwonej koszulce od pierwszego do ostatniego etapu, co z całą pewnością byłoby niesamowitym dokonaniem. Reprezentant Słowenii odpowiedział na to bardzo krótko.

Nigdy nic nie wiadomo [śmiech – przyp. red.]

– tyle dowiedzieliśmy się od tajemniczego 27-latka.

Teraz przed kolarzami 5. odcinek hiszpańskiej Vuelty, na którym do głosu powinni dojść inni kolarze niż Tadej Pogačar. Panowie będą mieli do pokonania nieco ponad 173 kilometry (Falset. Costa Daurada – Roquetes. Terres de l’Ebre). Najciekawiej zapowiada się tam premia górska 3. kategorii Alto de Pauls (3,9 km ; 6,6%), ale do mety ze szczytu będzie jeszcze dość daleko, a końcowe kilometry są prawie całkowicie płaskie. Pierwszoplanowe role powinni odegrać tacy zawodnicy, jak: Mads Pedersen (Lidl-Trek), Matthew Brennan i Wout van Aert (Team Visma | Lease a Bike), Kaden Groves (Alpecin-Premier Tech), Jordi Meeus (Red Bull-BORA-hansgrohe), Ben Turner (Netcompany INEOS), Bryan Coquard (Cofidis), Hugo Hofstetter (NSN Cycling Team) czy też Orluis Aular (Movistar Team). Jak się to zakończy? Przekonamy się niebawem.


Wszystko o Vuelta a España 2026:
Poprzedni artykułVuelta a España 2026: Klasyfikacja generalna po 4. etapie
Następny artykułWytchnienie – zapowiedź 5. etapu Vuelta a España 2026
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
7 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Alek
Alek

wymiotuję tęczą.

Pawel
Pawel

Ciekawe czy „Chytra baba z Emiratow” bedzie trzymac 3 koszulki, czy da powalczyc innym?

Ricky
Ricky

Powalczyć może dać… I tak dobrze, że nie wziął Kukurydzianego Giermka by wygrać nim i klasyfikacje młodzieżową. Jednak widać, że Vuelta stoi niżej w hierarchii niż TdF 😉

John Wick
John Wick

To nie „chytra baba” tylko „BABA JAGA” i to co niektórych boli, ale cóż mogą tylko szczekać, tylko szczekać i wyć z żalu.

Jaro
Jaro

Stoperan proponuję jak ciśnie na dole.

Wojciech
Wojciech

Czytam opinie tych wszystkich znawców sportu i głowę dam że 90% z was nie potrafi poprawnie zrobić przewrotu w przód za to w gębie Ho Ho jo

Pro hip-hop
Pro hip-hop

Wojciech chylę czoła przed Twoją znakomitą sprawnością (zakładam, że skoro o tym piszesz, to Ty pewnie potrafisz zrobić przewrót w przód, a kto wie – może nawet i w tył), tylko co ma piernik do wiatraka?