Emocje po światowym i europejskim czempionacie powoli opadły, ostatni monument za nami. Nie były to jednak ostatnie akcenty worldtourowego sezonu. Czas na wyścig, po którym sezon 2026 w cyklu WorldTour oficjalnie dobiegnie końca. Czas na 7. edycję Gree-Tour of Guangxi.
Historia wyścigu etapowego kończącego tegoroczny cykl UCI WorldTour sięga 2017 roku, kiedy odbyła się pierwsza jego edycja. Impulsem do organizacji wyścigu była umowa podpisana rok wcześniej między władzami Regionu Autonomicznego Guangxi-Zhuang a Wanda Sports. Przez pierwsze trzy edycje wszystko przebiegało bez przeszkód. Niestety wraz z wybuchem pandemii koronawirusa wyścig zniknął z kalendarza na trzy lata, by powrócić w 2023 roku. Choć imprezę udało się reaktywować, to niestety w ostatnim czasie pojawiały się informacje o problemach finansowych organizatorów wyścigu. Wszystkiemu winna polityka władz centralnych Chin, które zmniejszyły finansowanie sportu na szczeblu lokalnym. Ofiarą tego stanu rzeczy jest kobiecy odpowiednik omawianego wyścigu, który w tym roku właśnie z problemów natury finansowej odwołano. Męski wyścig się odbędzie, jednakże jego finansowanie jest zabezpieczone jeszcze tylko na obecną i przyszłoroczną edycję.
Po niezbyt przyjemnym wprowadzeniu warto skupić się na pozytywnych rzeczach. Tour of Guangxi w tej chwili ma dłuższą historię niż rozgrywany w latach 2011-2014 stołeczny Tour of Beijing. Dotychczas żaden z zawodników nie może się pochwalić więcej niż jednym zwycięstwem w klasyfikacji generalnej. Na liście zwycięzców znajdziemy kolejno Tima Wellensa, Gianniego Moscona, Enrica Masa, Milana Vadera, Lennerta van Eetvelta i Paula Double. Swój dorobek będą mieli szansę powiększyć Vader i Double, gdyż są jedynymi zwycięzcami wyścigu, którzy staną na starcie tegorocznej edycji. Dla polskich kibiców najprzyjemniejszym akcentem jest z pewnością zwycięstwo w klasyfikacji górskiej Tomasza Marczyńskiego, odniesione w 2019 roku.
Trasa
Etap 1. (13.10, wtorek): Chongzuo – Chongzuo (149,2km)
Tegoroczna edycja Tour of Guangxi rozpocznie się szansą dla sprinterów. Co prawda profil odcinka jest nieco pagórkowaty, ale różnica wniesień jest na tyle niewielka, że szybsi kolarze powinni wytrzymać trudy etapu. Chyba że powiedzie się akcja jakiegoś samotnego punchera w końcowce etapu, czego nie można wykluczyć.

Etap 2. (14.10, środa): Chongzuo – Jingxi (179,5km)
Pierwsza szansa dla faworytów do walki o zwycięstwo w całym wyścigu. Większość etapu jest płaska, ale podjazd 2 kategorii kończący się na 30 kilometrów przed metą powinien na tyle podzielić peleton, że zostanie już garstka tych, którzy powinni się liczyć w grze o najwyższą stawkę. Należy spodziewać się finiszu z wyselekcjonowanej grupki.

Etap 3. (15.10, czwartek): Jingxi – Bama (211,9km)
Najdłuższy etap tegorocznego wyścigu zapowiada się bardzo ciekawie. Pierwsza połowa etapu powinna upłynąć pod kątem kontroli uciekinierów, ale w drugiej, pagórkowatej części odcinka powinniśmy być świadkami zażartej walki o zwycięstwo etapowe. Faworyci także muszą się mieć na baczności, bo przy takiej sekwencji góra-dół nietrudno się zagapić i stracić czas.

Etap 4. (16.10, piątek): Bama – Tian’e (164,6km)
Czwarty etap jest dniem stworzonym dla ucieczki. Pytanie brzmi, na ile faworyci wyścigu w tym dniu pozwolą uciekinierom. Początkowe 30 kilometrów to w zasadzie rozgrzewka przed tym, co ma dopiero nadejść. Trzy podjazdy, w końcówce zjazd do mety i wypłaszczenie. Etap nie służy podejmowaniu ryzyka przez najsilniejszych, ale walce ambitnych harcowników już tak. Tutaj można pokusić się o typowanie zawodnika znajdującego się w odjeździe dnia jako zwycięzcę etapowego.

Etap 5. (18.10, sobota): Jingchengjiang – Yizhou (170,6km)
Przedostatni dzień wyścigu powinien być nieco spokojniejszy od poprzednich. Główne trudności etapu znajdują się w jego środkowej części, więc z bardzo dużym prawdopodobieństwem grupa się zjedzie i tego dnia zatriumfuje najlepiej finiszujący z dużej grupy.

Etap 6. (18.10, niedziela): Yizhou – Nongla (165,6km)
W myśl stwierdzenia, że koniec wieńczy dzieło, wyścig zakończy się mocnym uderzeniem. Aż do 162 kilometra trasy trudności nie będzie zbyt wiele, ale na nieco ponad 3 kilometry przed metą przed kolarzami wyrośnie finałowa wspinaczka, która w pewnym momencie osiągnie nachylenie rzędu 14,8%. Tę próbę przetrwają najmocniejsi i z bardzo dużym prawdopodobieństwem zwycięzca etapu zostanie równocześnie zwycięzcą wyścigu.

Faworyci
Klasyfikacja generalna
Tytułu sprzed roku będzie bronić Paul Double (Jayco – AlUla), który właśnie na podjeździe w Nongla rozstrzygnął na swoją korzyść losy ubiegłorocznego wyścigu. 30-latek będzie miał sporą konkurencję w walce o ponowne zwycięstwo. Miłym akcentem sezon chciałby zakończyć z pewnością Juan Ayuso (Lidl-Trek). Zlekceważyć z pewnością nie można Daniela Felipe Martineza (Red Bull – BORA – hansgrohe), który niedawno wygrywał etap w CRO Race. Karierę z przytupem będzie chciał zakończyć Alexey Lutsenko (NSN Cycling Team), który jest podwójnym mistrzem Igrzysk Azjatyckich. Sportową złość odczuwa Louis Barré (Team Visma | Lease a Bike), który na ostatniej prostej musiał zrezygnować ze startu w mistrzostwach świata. Gotowy do walki po przejechanej serii włoskich wyścigów jednodniowych jest Jhonatan Narváez (UAE Team Emirates – XRG). Przypomnieć światu o sobie zechce z pewnością Marc Soler, który w Chinach po raz pierwszy i ostatni w tym sezonie stanie na starcie wyścigu od czasu fatalnej kraksy z 2. etapu Giro d’Italia. W wysokiej formie jest także Kévin Vauquelin (Netcompany INEOS), który miesiąc temu wygrał Il Giro d’Abruzzo. Ciekawe będzie też obserwowanie w akcji rewelacji tegorocznego Giro d’Italia Afonso Eulálio (Bahrain – Victorius) i 13 kolarza Il Lombardia Jarno Widara (Lotto Intermarché).
Sprint
Trasa przygotowana przez organizatorów skłoniła grupę solidnych sprinterów do dalekowschodniej wyprawy. Nienajlepszy sezon zechce powetować sobie Kaden Grooves, który tym startem zakończy czteroletnią współpracę z Alpecin – PremierTech. Ponadto na liście startowej znajdziemy Olava Kooija (Decathlon – CMA CGM Team), który ostatnie dwa starty kończył zwycięstwami, podobnie jak Paul Magnier (Soudal Quick-Step). Do przyzwoitej formy wraca powoli Fabio Jakobsen (Team Visma | Lease a Bike), któremu dobrze zrobił transfer do holenderskiej ekipy. Dobrze ostatnimi czasy prezentuje się także żegnający się z Red Bull – BORA – hansgrohe wraz z końcem sezonu Jordi Meeus.
Niestety w tegorocznym wyścigu na liście startowej nie znajdziemy ani jednego Polaka.
Transmisje
Prawa do transmisji wyścigu w Polsce posiada Eurosport. Transmisje z każdego etapu będzie można śledzić za pośrednictwem platformy HBO MAX w następujących godzinach:
- etap: od 6:30
- etap: od 7:40
- etap: od 8:30
- etap: od 7:35
- etap: od 7:10
- etap: od 6:30
Pogoda
Kolarze przeważającą część trasy wyścigu pokonają w słonecznej pogodzie, ale każdego dnia mogą wystąpić przelotne opady deszczu. Temperatura będzie oscylować w okolicach 30 stopni Celsjusza.
Lista Startowa
Link do listy startowej znajdziecie TUTAJ.








