Foto: Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team

Sjoerd Bax przedwcześnie zakończył swój udział w Giro d’Italia. Zawodnik ekipy Q36.5 Pro Cycling Team wycofał się z wyścigu z powodu choroby, zaledwie dwa dni po znakomitym występie w jeździe indywidualnej na czas.

Holender był jednym z bohaterów wtorkowej czasówki, w której zajął wysokie czwarte miejsce. Lepsi od niego okazali się jedynie Filippo Ganna, Thymen Arensman oraz Rémi Cavagna. Dla 30-latka był to szczególny moment, ponieważ po raz pierwszy w karierze rywalizował w jeździe na czas podczas Wielkiego Touru.

Jak się okazuje, świetny rezultat nie miał jednak szczęśliwej kontynuacji. W peletonie Giro d’Italia pojawiła się fala zachorowań, która zmusiła już kilku zawodników do opuszczenia wyścigu. Wczoraj z rywalizacji wycofali się również Martin Tjøtta i Erlend Blikra z Uno-X Mobility.

Dla Baxa oznacza to koniec debiutu w trzytygodniowym wyścigu etapowym. Szczególnie szkoda, ponieważ jego występ w czasówce był jednym z najlepszych momentów w dotychczasowej karierze.

Po etapie Holender nie ukrywał emocji, podkreślając wyjątkową rolę swoich rodziców.

– Moi rodzice jechali za mną w samochodzie zespołowym i mogłem słyszeć ich przez radio. To było dla nich bardzo emocjonalne, ponieważ od zawsze mnie wspierali. Kiedy byłem młodszy, wozili mnie na wyścigi kolarskie. Możliwość przeżycia razem takiego momentu podczas wielkiego touru i osiągnięcia dobrego wyniku była naprawdę czymś wyjątkowym

– mówił Bax po czasówce.


Wszystko o 109. edycji Giro d’Italia:
Poprzedni artykułTiesj Benoot szykuje się do wielkiego powrotu na kolarskie trasy
Następny artykułMistrz świata juniorów złamał kręg na skutek potrącenia przez motocyklistę
Arek Waluga
Pismak z pasji, nie z wykształcenia. Wielbiciel scoutingu i skarbów kibica. Pisze to co myśli, a nie co wypada.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze