Jonas Vingegaard (Team Visma | Lease a Bike) nie traci pewności siebie przed startem tegorocznej edycji Tour de France, która rusza już w sobotę (4 lipca). Duńczyk wygrał niedawno Giro d’Italia i tym samym skompletował zwycięstwa w klasyfikacji generalnej wszystkich wielkich tourów, a teraz ma przed sobą kolejny cel – zwycięstwo w Tour de France 2026. Reprezentant Danii opowiadał o tym na konferencji prasowej.
Vingegaard zna już smak zwycięstwa na trasie Tour de France. Duńczyk wygrał dwie edycje tego prestiżowego wyścigu, okazując się najlepszy w 2022 oraz 2023 roku. Czy ponownie stanie na najwyższym stopniu podium? Będzie to niezwykle trudne zadanie, bo po swój piąty triumf w Tour de France rusza Tadej Pogačar, który jednak nie lekceważy swoich rywali. Duńczyk na konferencji prasowej przed startem tegorocznej edycji był w bardzo dobrym humorze, o czym donosi nam Domestique. Na samym początku odniósł się do swoich odczuć po niedawno zakończonym Giro d’Italia.
Nie umniejszając nikomu, nie musiałem się zaginać na Giro. Nie wyszedłem z Giro całkowicie na kolanach. Jeśli po Giro jesteś na kolanach, potrzebujesz dwóch tygodni, a może nawet więcej, aby się zregenerować. Wtedy trudno zacząć budować formę na Tour, bo Tour już nadchodzi. Moim zdaniem dobrze wyszedłem z Giro i dość szybko mogłem zacząć budować formę w kierunku Tour de France
– zaczął zawodnik Team Visma | Lease a Bike.
W dalszej części swojej wypowiedzi reprezentant Danii odniósł się do całego swojego sezonu, który jest dla niego naprawdę dobry. Przypomnijmy, że Vingegaard okazał się już najlepszy w klasyfikacji generalnej Paryż-Nicea, Volta a Catalunya oraz Giro d’Italia. Duńczyk podkreśla jednak, że najważniejszy cel dopiero przed nim i jest to właśnie Tour.
Z jednej strony miałem jak dotąd bardzo dobry sezon, co zdejmuje trochę presji ze mnie i zespołu, ale Tour de France to wciąż największy wyścig. To wyścig, który chcesz wygrać. Jestem niezwykle szczęśliwy po zwycięstwie w Giro, mając już na koncie wszystkie trzy wielkie toury, ale jestem tu po to, by mierzyć w zwycięstwo
– zapowiada Duńczyk.
Następnie kolarz holenderskiej formacji opowiedział nieco więcej o swoich przygotowaniach do Tour de France 2026. Ta ścieżka była nieco inna, niż w poprzednich latach i Duńczyk jest z tego powodu bardzo zadowolony. Pozwoliło mu to na złapanie świeżego spojrzenia na kolarstwo, nowego oddechu oraz dodatkowej motywacji.
Nie miałem ochoty robić tego, co robiłem przez ostatnie 5 lat. Robienie tego samego w kółko nie motywowało mnie. Osobiście potrzebowałem zmiany. W tym roku jazda na rowerze podobała mi się trochę bardziej, niż w zeszłym – zarówno pod kątem psychicznym, jak i fizycznym. Jestem w bardzo dobrym miejscu
– kontynuował Vingegaard.
Na sam koniec nie mogło oczywiście zabraknąć pytań o bezpośrednią konfrontację z Tadejem Pogačarem, najgroźniejszym rywalem Duńczyka oraz największym faworytem do wygrania tegorocznego Tour de France. Forma Słoweńca jest naprawdę imponująca i trudno teraz wyobrazić sobie, aby ktokolwiek był w stanie go pokonać. Vingegaard nie traci jednak wiary we własne możliwości, zwracając uwagę na to, że w przeszłości pokonał już Pogačara, co dodaje mu motywacji na najbliższe tygodnie.
Możliwość pokonania go, to dla mnie coś niesamowitego. To coś, z czego jestem niezwykle dumny. To daje mi motywację, by spróbować zrobić to ponownie w tym roku. Daje mi też pewność, że jestem jednym z tych, którzy mogą się z nim zmierzyć
– zakończył reprezentant Danii.
Teraz nie pozostaje nam nic innego, jak czekać na bezpośrednią rywalizację Słoweńca oraz Duńczyka. Miejmy nadzieję, że będzie ona widowiskowa i spektakularna – do ostatnich dni. Czy ktoś jest w stanie włączyć się do tej walki? Na pewno nie można lekceważyć takich zawodników, jak Paul Seixas, Remco Evenepoel i Florian Lipowitz, ale wydaje się, że jeśli ktokolwiek mógłby pokonać Słoweńca, to może tego dokonać jedynie Vingegaard. Który z zawodników będzie w lepszym humorze po inauguracyjnym etapie Tour de France 2026, jakim jest drużynowa jazda na czas? Przekonamy się już w sobotę.
Wszystko o 113. edycji Tour de France:
- Trasa wyścigu
- Faworyci klasyfikacji generalnej
- Faworyci klasyfikacji punktowej
- Oficjalna lista startowa
- Program transmisji telewizyjnych
- Wszystkie artykuły










Niezbyt dyplomatyczna wypowiedź no ale wszyscy widzieliśmy, jak to wyglądało, więc może lepiej szczerze i wprost zamiast ściemniania, jak to było ciężko…
Widziałem oryginalną wypowiedź I tam było „I beated greatest of all time so I believe I can do It again” a tu tłumaczenie jest trochę inne, co. Wiele zmienia w odbiorze.
Tak czy siak jonas zawsze docenia klasę Tadeja I wypowiada się z szacunkiem.
@Ricky, z jednej stony niezbyt dyplomatyczna, z drugiej strony te wypowiedzi to też forma wojny psychologicznej. Być może w Visma poszli drogą „postraszenia” dobrą formą swojego lidera, aby zasiać trochę niepewności w UAE.