Fot.: La Vuelta

Matthew Brennan (Team Visma | Lease a Bike) zwyciężył na trasie 2. etapu Vuelta a España 2026 (2.UWT). W końcowej fazie niedzielnego odcinka sporo się działo. Na trzeciej pozycji finiszował Tadej Pogačar (UAE Team Emirates-XRG), który nadal prowadzi w klasyfikacji generalnej. 

W niedzielę zapowiadało się bardzo ciekawe ściganie, ponieważ można się było zastanawiać, czy koszulkę lidera obroni Tadej Pogačar (UAE Team Emirates-XRG). Do pokonania było ponad 214 kilometrów, a panowie ścigali się na trasie Monako – Manosque. Warto było zwrócić uwagę m.in. na lekko wznoszącą się końcówkę etapu.

Rywalizacja rozpoczęła się o godzinie 12:40. Na samym początku mechaniczne problemy miał Louis Rouland (Cofidis). Temperatura wynosiła 26 stopni Celsjusza. Ucieczkę dnia utworzyło finalnie 3 zawodników: Diego Uriarte (Equipo Kern Pharma), Koen Bouwman (Team Jayco AlUla) oraz Ethan Hayter (Soudal Quick-Step). Ten ostatni miał jeden prosty cel – zdobyć czerwoną koszulkę lidera.

Czołową trójkę gonił Sinuhé Fernández (Burgos Burpellet BH). Hiszpan tracił 50 sekund, natomiast peleton jechał 2 minuty i 20 sekund za ucieczką. Aktywna była tam ekipa Team Visma | Lease a Bike. Hiszpański kolarz dojechał do czołowej trójki, więc z przodu mieliśmy już 4 zawodników. Jakiś czas później kraksę w peletonie zanotował Cian Uijtdebroeks (Movistar Team). Na 140 kilometrów do mety główna grupa traciła do uciekających zawodników 1 minutę i 50 sekund. W pogoń włączyła się również ekipa Lidl-Trek.

Aktywni byli również zawodnicy Netcompany INEOS. Na premii górskiej 3. kategorii Col de Saint Andrieu (4,3 km ; 5,2%) po 3 punkty sięgnął Koen Bouwman. Holender miał już na swoim koncie 6 punktów i był wirtualnym liderem klasyfikacji górskiej.

Tempo w peletonie dyktował Jacopo Mosca (Lidl-Trek). Następnie zmienił go Steven Kruijswijk (Team Visma | Lease a Bike). 90 kilometrów przed metą ucieczka miała około minutę zapasu nad główną grupą. Nie odpuszczali zawodnicy holenderskiej formacji Team Visma | Lease a Bike. Mechaniczne problemy miał z kolei Finn Fisher-Black (Red Bull-BORA-hansgrohe).

W pewnym momencie z czołówki odpadł Koen Bouwman, którego złapano na około 57 kilometrów do mety. Tempo w peletonie nadawał Bruno Armirail (Team Visma | Lease a Bike). Chwilę później kraksę zanotował Sergio Geovani Chumil (Burgos Burpellet BH). Na solowy atak w czołówce zdecydował się natomiast Ethan Hayter. Peleton był bardzo blisko. Na skutek wcześniejszego upadku Chumil opuścił wyścig. Fernández i Uriarte zostali dogonieni przez główną grupę.

Hayter dzielnie walczył, aby zyskać bonifikatę czasową, ale miał tylko 20 sekund nad peletonem, w którym mocno pracowały zespoły Lidl-Trek i Team Visma | Lease a Bike. Do mety pozostały 43 kilometry. Tempo dyktował Christophe Laporte. Ostatecznie to właśnie Ethan Hayter wygrał lotny finisz Gréoux-les-Bains i zgarnął 6 sekund bonifikaty czasowej. Drugie miejsce zajął tam Wout van Aert (4 sekundy), a trzeci był Bryan Coquard (2 sekundy). Tym samym Brytyjczyk zrealizował swój cel i został wirtualnym liderem klasyfikacji generalnej, ale przede wszystkim musiał jeszcze dojechać do mety w głównej grupie.

Wkrótce Hayter został dogoniony przez peleton. Na 26 kilometrów do mety na czele mieliśmy główną grupę. Nie odpuszczał Steven Kruijswijk, choć wysoko jechali również zawodnicy Netcompany INEOS.

Panowie wjechali na finałowe 15 kilometrów. Swoją pracę zakończył Kruijswijk. Pozostało nam czekać na końcówkę niedzielnego etapu i rywalizację wytrzymałych sprinterów. 9,5 kilometra przed metą na czele pojawili się zawodnicy Movistar Team.

Wysoko jechali Tadej Pogačar oraz Wout van Aert, natomiast za tempo odpowiedzialne były zespoły Netcompany INEOS i Equipo Kern Pharma. Do mety pozostało zaledwie 5 kilometrów. Na czele peletonu pojawił się Marcel Camprubí z Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team. 2,5 kilometra przed metą sytuację starała się jednak kontrolować ekipa NSN Cycling Team. Wkrótce zaatakować postanowił Wout van Aert, za którym podążył Tadej Pogačar.

Mocno prezentował się również Alessandro Romele (XDS Astana Team), ale wszystko finalnie się zjechało. W peletonie pracował Christophe Laporte. Matthew Brennan pilnował Finna Fishera-Blacka. Ostatecznie to właśnie Matthew Brennan został zwycięzcą 2. etapu tegorocznej Vuelty! Na drugim miejscu finiszował Pau Miquel (Bahrain-Victorious), a podium uzupełnił Tadej Pogačar (UAE Team Emirates-XRG). Na czwartym miejscu uplasował się Mads Pedersen (Lidl-Trek). Mocno zmęczony Ethan Hayter nie zdołał przyjechać w czołówce, a więc liderem generalki pozostał Słoweniec.

Wyniki 2. etapu Vuelta a España 2026:


Wszystko o Vuelta a España 2026:
Poprzedni artykułLidl Deutschland Tour 2026: Ostatni etap dla Magniera, wyścig dla Del Toro
Następny artykułMistrzostwa Polski Szkół Podstawowych w kolarstwie torowym 2026: Wyniki z Kalisza
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
5 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Tajfun
Tajfun

Trzeba przyznać, że Visma to rozegrała świetnie, jakby Tadej nie wypalił za Woutem to pewnie ten by full gaz miał szanse na solo win. Tadej skoczył, wypalił swoje nitro i zabrakło mu na finisz, ale i tak jest kozak, że jeszcze ze sprinterami walczył o podium. Brawo dla wszystkich zainteresowanych za finisz.

Nienacki
Nienacki

Multikoks nie wygrał to już jest sukces

Hubert
Hubert

Jutro zrobi im 3 minuty i rekreacja do końca.

Wojtek
Wojtek

@nienacki, typowy polaczek cebulaczek. Masz jakieś dowody czy tylko ból d…, że Pogadać jest lepszy od innych?

Don
Don

Nienacki czy nic nie Znacki? Może masz jakiś dowód na swoje sensacje, chetnie zobaczę?