fot. Tour de France Femmes avec Zwift

Z pewnością nie tak miało wyglądać tegoroczne Tour de France Femmes avec Zwift dla broniącej tytułu w klasyfikacji generalnej Pauline Ferrand-Prévot. Francuzka z dnia na dzień traciła coraz więcej, by ostatecznie wycofać się ze zmagań po piątkowym etapie. 34-latka podzieliła się z fanami swoimi przemyśleniami po tym wyścigu.

Tuż przed startem 8. etapu tegorocznego Tour de France Femmes avec Zwift pojawiła się informacja, iż na starcie zabraknie Pauline Ferrand-Prévot. Zeszłoroczna zwyciężczyni tego wyścigu, która wówczas niesamowicie zdominowała rywalizację w górach, tym razem plasowała się na dopiero 14. pozycji w klasyfikacji generalnej ze stratą aż kilkunastu minut do liderującej wówczas Katarzyny Niewiadomej. Jak się jednak okazało, przyczyną wycofania nie była wyłącznie dyspozycja doświadczonej Francuzki, ale choroba, która dopadła ją ze wzmożoną siłą po piątkowym etapem z metą na Mont Ventoux.

Musiałam zrezygnować z wyścigu, bo w piątek wieczorem zachorowałam. Trudna decyzja, bo bardzo chciałem ścigać się na tych trasach, ale podejmowanie takich decyzji jest częścią życia i rzadko jest łatwe. Jestem wdzięczna za Wasze wsparcie na trasie. Nie wyobrażacie sobie, ile to dla mnie znaczy. Niczego nie żałuję, bo dawałam z siebie wszystko każdego dnia. Przygotowania były naprawdę intensywne, ale mój poziom podczas zawodów był zdecydowanie niewystarczający, aby móc odegrać rolę w tym wyścigu. Brawo dla wszystkich za pokazanie naprawdę wysokiego poziomu. Dzięki Wam jestem lepszym sportowcem i wrócę w przyszłym roku silniejsza by spróbować ponownie

— napisała Pauline Ferrand-Prévot.

Sam sztab Team Visma | Lease a Bike potwierdził, że ostateczna decyzja o wycofaniu się należała wyłącznie do Pauline Ferrand-Prévot, aczkolwiek pracujący dla holenderskiej ekipy Rutger Tijssen nie ukrywał, że zespół wspierał Francuzkę w podjęciu tej decyzji, by ta nie męczyła się na rowerze na marne. W ten sposób 34-latka może jeszcze przygotować się do kolejnych startów w sezonie 2026, choć jej kalendarz póki co owiany jest tajemnicą.


Wszystko o 5. edycji Tour de France Femmes avec Zwift:
Poprzedni artykułDorian Godon ścigał się przez dłuższy czas ze złamanymi żebrami
Następny artykułMarta Lach zawodniczką Human Powered Health!
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze