Fot.: UCI / Getty Images

Choć tegoroczna edycja Tour de France Femmes zakończyła się całkiem niedawno, Elisa Longo Borghini (UAE Team L’IMAD) myśli już o przyszłorocznym wyścigu. W sezonie 2026 Włoszka uplasowała się na 3. pozycji, ale w przyszłym roku ma być lepiej.

Nie da się ukryć, że Elisa Longo Borghini to jedna z najmocniejszych zawodniczek w peletonie. Jeśli chodzi o ten sezon, to reprezentantka Włoch wygrała klasyfikację generalną UAE Tour Women, triumfowała w klasyku Trofeo Oro in Euro, była 4. w Strade Bianche Donne, uplasowała się na 8. miejscu w Ronde van Vlaanderen, zajęła 4. lokatę w generalce Giro d’Italia Women, została mistrzynią Włoch w wyścigu ze startu wspólnego oraz sklasyfikowano ją na 3. miejscu w klasyfikacji generalnej Tour de France Femmes.

Pamiętajmy jednak, że na koncie Włoszki znajdziemy znacznie więcej znakomitych wyników. To przede wszystkim dwukrotna triumfatorka generalki Giro d’Italia Women (2024 i 2025), dwukrotna zwyciężczyni Ronde van Vlaanderen (2015 i 2024), triumfatorka Paryż-Roubaix Femmes 2022 i Strade Bianche Donne 2017 czy też trzykrotna zwyciężczyni UAE Tour Women (2023, 2025 i wspomniany wyżej sezon 2026). Warto do tego dorzucić 2 zwycięstwa w Trofeo Alfredo Binda (2013 i 2021) oraz 4 triumfy w Giro dell’Emilia Donne (2015, 2016, 2022 i 2024). 34-latka nie może się już doczekać kolejnego sezonu i walki na trasie Tour de France Femmes, gdzie zamierza walczyć nawet o wygraną – przede wszystkim z Demi Vollering (FDJ United-SUEZ) i Kasią Niewiadomą (CANYON//SRAM). Włoszka opowiedziała o tym w rozmowie z La Gazzetta dello Sport. Elisa nastawia się też na tegoroczne mistrzostwa świata.

Wrócę na Tour, aby wygrać. Biorąc pod uwagę problemy i niepowodzenia, których doświadczyłam, nie sądzę, aby różnica była aż tak duża [odnosząc się do Demi i Kasi oraz straty w klasyfikacji końcowej – przyp. red.]. To był dla mnie dość dziwny rok. Wiosną straciłam miesiąc przez zapalenie oskrzeli. Spędziłam dużo czasu na nadrabianiu zaległości. Giro d’Italia Women poszło mi dobrze, ale nie było tam znakomicie [4. miejsce w generalce i etapowe zwycięstwo na ostatnim odcinku – przyp. red.]. Nawet na tym Tourze długo goniłam za liderkami, ale w pewnym momencie elementy układanki zaczęły do siebie pasować. Teraz wszystko kręci się wokół mistrzostw świata, gdzie trzeba będzie pokonać Demi. 26 września w Montrealu chcę być gotowa

– powiedziała Elisa Longo Borghini.

Jak widać Włoszka ma jasno określone cele. Najpierw celuje w wielki wynik na mistrzostwach świata 2026, a następnie skupi się na przygotowaniach do Tour de France Femmes 2027. Czy faktycznie Elisę stać na to, aby w przyszłym roku pokonać w generalce Demi oraz Kasię? Jest to jak najbardziej możliwe, bo Włoszkę stać na wiele, ale pamiętajmy o tym, że Holenderka i Polka od wielu lat prezentują niezwykle solidny poziom i to one przystąpią do tej batalii w roli faworytek.

Poprzedni artykułJohan Bruyneel: „Bardzo prawdopodobne, że Carapaz nie będzie jeździł dla EF w przyszłym roku”
Następny artykułMedia: Filip Maciejuk zostaje w Movistar Team
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze