W ramach 5. edycji Tour de France Femmes avec Zwift uczestniczki walczyły nie tylko o zwycięstwa oraz związaną z nią glorię i chwałę, ale także i wymierne korzyści, jakimi są nagrody finansowe przekazywane przez organizatorów. W przypadku wyścigu pań ich rozdysponowano w sumie nieco ponad 260 tysięcy euro, a oto które z zespołów zainkasowały największą część tej kwoty.
Za nami 5. edycja Tour de France Femmes avec Zwift. W kolarstwie, jako najbardziej zespołowym ze sportów indywidualnych, nagrody rozdzielane są nie pomiędzy poszczególnych zawodników, a ich drużyny – efektem tego jest to, że na koniec organizatorzy publikują zbiorczą tabelę, ile pieniędzy trafiło do każdej z ekip. W przypadku kobiecej Wielkiej Pętli te w sumie walczyły o startową pulę 250 tysięcy euro, która ostatecznie została jeszcze delikatnie powiększona, a największą składową było 50 tysięcy euro dla zwyciężczyni klasyfikacji generalnej. Porównując to ze zmaganiami panów, praktycznie każda z nagród stanowiła 1/10 tego, o co ci walczyli przed kilkoma tygodniami. Warto jednak mieć w pamięci, że choć Tour de France Femmes avec Zwift jest już naprawdę blisko zasięgów medialnych męskiego Tour de France, to cały czas jednak jeszcze go nie dogoniła, a i zmagania te trwały nie 21, a 9 dni. Nawet biorąc pod uwagę te poprawki widać jednak, że dysproporcja cały czas pozostaje znaczna, być może większa, niż być powinna.
Odchodząc już jednak od tego tematu, to niemal 30% całej puli nagród zgarnęły zawodniczki FDJ United-SUEZ. Ekipa zwyciężczyni klasyfikacji generalnej zgarnęła bowiem nie tylko gratyfikację za triumf w całym wyścigu, ale i pomniejsze wpływy za wygrane etapy oraz premie czy wiele wysokich lokat. Niemal 20% wszystkich nagród trafiło do zespołu Katarzyny Niewiadomej i Agnieszki Skalniak-Sójki, czyli CANYON//SRAM, na podium znalazła się także formacja Dominiki Włodarczyk, czyli UAE Team L’IMAD. Na drugim biegunie mamy drużynę Karoliny Perekitko – niestety z tytułu nagród od organizatorów jej Mayenne Monbana My Pie nie podzieli między zawodniczki oraz sztab ani pojedynczego euro.










Demi najładniejsza, Kasia też fajna, Elisa brrrrrr….
Rogi nie na podium ale za to bez klasy