A.S.O. / Ashley & Jered Gruber / Tour de France 2026

Piekielne upały, wyzierający zza horyzontu dzień przerwy i niestrudzenie pagórkowata trasa w relatywnie rzadko odwiedzanym przez Wielką Pętlę departamencie Corrèze składają się na szalony dzień z najlepszymi harcownikami zawodowego peletonu w rolach głównych. Wszystkie prognozy wskazują na wielki sukces jednego z nich i metaforyczny male mort dla całej reszty – szczególnie tych, którzy pragną już tylko odpoczynku.

O decyzji organizatorów Tour de France w sprawie skrócenia 9. etapu z Malemort do Ussel ze względu na czerwony alert dotyczący upałów informowaliśmy już wczoraj >tutaj<.

Po wprowadzonych zmianach, przed uczestnikami wyścigu 154,6 kilometra i ok. 2800 metrów przewyższenia, a więc relatywnie krótki i bardzo intensywny etap w formie klasyku. Nazwa debiutującego na trasie Malemort oznacza dokładnie to, co intuicja podpowiada, że oznacza, a perspektywa jednej czwartej peletonu walczącej przez ponad godzinę o udział w odjeździe może łatwo przerodzić ją w samospełniającą się przepowiednię z perspektywy tych kolarzy, którzy pragną już tylko odpoczynku.

Wycięcie otwierających 30 kilometrów niedzielnego odcinka przesuwa lotny finisz w Beynat już na 14. kilometr rywalizacji (13,9 km), co powinno podziałać jak usunięcie jednej, niewygodnej zmiennej z i tak potencjalnie chaotycznej fazy formowania się dzisiejszej ucieczki.

Premie górskie rozsiane są po całej trasie bardzo równomiernie, przy czym nie traktowałabym ich w tym przypadku jako punktów sztywno determinujących konieczność wystąpienia rozstrzygających akcji. Te będą dziś efektem połączenia formy dnia z właściwym czytaniem dynamiki całej grupy, a możliwości oferowane przez tereny położone na zachodnich obrzeżach Masywu Centralnego są praktycznie nieskończone.

Dla porządku, uczestnicy Wielkiej Pętli zmierzą się kolejno z Côte de Naves (2,4 km, śr. 6,9%), Suc au May (3,9 km, śr. 7,1%), Côte de la Croix du Pey (4,8 km, śr. 5,7%) i Mont Bessou (0,8 km, śr. 7,1%).

Ostatnia premia górska oddalona jest od mety w Ussel o 24,5 kilometra. Ostatnia możliwa do sklasyfikowania jako podjazd zmarszczka w terenie – o 14 km. Sama meta zlokalizowana jest na ok. 4-procentowym nachyleniu.

Oto, co na temat 9. etapu Tour de France 2026 napisaliśmy przed rozpoczęciem wyścigu:

Etap 9, 12 lipca: Malemort › Ussel (185 km | 3240 m ↑)

Dość niekonwencjonalny przebieg trasy 113. edycji Wielkiej Pętli, która z Pirenejów przenosi rywalizację w Masyw Centralny, pozwolił umieścić na mapie wyścigu mniej oczywiste punkty – jak odwiedzane w niedzielę, a kojarzone przede wszystkim z Tour du Limousin i krajowym czempionatem, Malemort i Ussel. Liczący 185 kilometrów i 3300 metrów przewyższenia 9. odcinek to prawdziwa gratka uciekinierów i tych z widzów, którym bliższa jest dynamika typowa dla wyścigów jednodniowych.

Fot.: Tour de France
Pogoda

Temperatura spadła w stosunku do pierwotnych przewidywań, podczas startu w Malemort ma być ok. 35 stopni Celsjusza, późniejszym popołudniem w okolicach Ussel ok. 32 stopni. Jak na warunki tego Touru, niemal znośnie – tym bardziej, że w tę niedzielę w znoszeniu upałów pomogą rzeźba i pokrycie terenu. Wiatr głównie z kierunku E (do 10 km/h), a więc względem większości trasy boczny; czołowy w samej końcówce.

Faworyci

Jak już zaznaczyłam wcześniej, wszystkie elementy dzisiejszego widowiska składają się na niezbyt długie, ale potencjalnie bardzo intensywne popołudnie z uciekinierami. W dodatku takimi, których nazwiska zazwyczaj wysuwają się na pierwszy plan w ostatnim tygodniu imprezy – kiedy zdolność przezwyciężania trasy, rywali i własnych ograniczeń wygrywa nad specjalizacją i innymi, łatwiej identyfikowalnymi cechami.

Jeśli widząc taką trasę myślisz Julian Alaphilippe (Tudor Pro Cycling), najprawdopodobniej przed wyjściem z łóżka musisz wykonywać stretching, bo te czasy chyba już ostatecznie minęły. Typ samego zawodnika jak najbardziej się jednak zgadza.

Z opcji oczywistych i jak najbardziej aktualnych, mamy tercet Madsa Pedersena, Mathiasa Vacka i Quinna Simmonsa (Lidl-Trek). Wszyscy trzej są w wyśmienitej formie i trudno nie mieć poczucia, że część chwały powinna zacząć powoli skapywać na Czecha i Amerykanina, ale do tego rodzaju dziejowej sprawiedliwości raczej jeszcze dziś nie dojdzie – o ile wydarzenia na trasie nie zadecydują za nich. Pedersen specjalnie nie lubi się dzielić, a argument w postaci konieczności budowania przewagi w klasyfikacji punktowej w zasadzie zamyka dyskusję.

Na papierze Mathieu van der Poel (Alpecin-Premier Tech) wydaje się idealnym wyborem na taką trasę, ale po pierwsze nie wygląda w tej chwili na najlepszą wersję samego siebie (rzadko w tym sezonie tak wyglądał), a po drugie jego brak umiejętności znalezienia wspólnego języka z kolarzami uciekającymi podczas Touru jest już legendarny – pisałam o tym wielokrotnie w poprzednich latach.

UAE Team Emirates-XRG może pokusić się o wysłanie w górę szosy Tima Wellensa, a drużyna Visma | Lease a Bike najpewniej chciałaby tam zobaczyć Matteo Jorgensona, który świetnie uciekał w Masywie Centralnym przed kilkoma laty. Amerykanin jednak również nie wyglądał dotąd rewelacyjnie, a do tego kwasy z ekipą Tadeja Pogačara nieprzerwanie utrudniają mu wykonywanie gwałtownych ruchów na czele peletonu. Pewnie ponownie stanie więc na Victorze Campenaertsie.

Trzeba zaznaczyć, że uczestników wyścigu zmęczonych upałami lub przeziębionych z powodu przebywania w mocno klimatyzowanych przestrzeniach jest w tej chwili bardzo dużo. Dotyczy to między innymi świetnie rywalizującego na takich trasach Romaina Grégoire’a (Groupama-FDJ United), Bena Healy’ego (EF Education-EasyPost) czy cierpiącego na innego rodzaju problemy Toma Pidcocka (Pinarello Q36.5).

Nazwiska w zakończonych sukcesem ucieczkach lubią się powtarzać, dlatego warto ponownie spojrzeć na Marco Frigo (NSN Cycling Team), Ramsesa Debruyne (Alpecin-Premier Tech), Kevina Vauquelina (Netcompany INEOS), Pablo Castrillo (Movistar), Vlada Van Mechelena (Bahrain-Victorious), Franka van den Broeka (Picnic PostNL), Quintena Hermansa (Pinarello Q36.5), Nico Denza czy Jana Tratnika (Red Bull-BORA-hansgrohe).

Na papierze pasują również między innymi Maxim Van Gils (Red Bull-BORA-hansgrohe), Alex Baudin (EF Education-EasyPost), Tiesj Benoot (Decathlon CMA CGM), Michał Kwiatkowski (Netcompany INEOS), Ilan Van Wilder (Soudal Quick-Step), Mauro Schmid (Jayco AlUla), Javier Romo, Raul Garcia Pierna (Movistar), Lennert van Eetvelt (Lotto Intermarché) czy Clement Braz Afonso (Groupama-FDJ United).

Harmonogram

Start honorowy: 13:45
Kilometr 0: 14:00
Prognozowany finisz: 17:22-17:41
Transmisja TV: 13:15-18:30 na antenie stacji Eurosport 1 i platformie HBO Max


Wszystko o 113. edycji Tour de France:
Poprzedni artykułTour of Magnificent Qinghai 2026: Gabriele Bessega z etapem i koszulką lidera
Następny artykułMedia: Diego Ulissi zostanie w XDS Astana Team
Aleksandra Górska
Z wykształcenia geograf i klimatolog. Przed dołączeniem do zespołu naszosie.pl związana była z CyclingQuotes, gdzie nabawiła się duńskiego akcentu. Kocha Pink Floydów, szare skandynawskie poranki i swoje boksery. Na Twitterze jest znacznie zabawniejsza. Ulubione wyścigi: Ronde van Vlaanderen i Giro d’Italia.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze