Foto: Sprint Cycling / Team Bahrain - Victorious

Choć wiadomo, że oczy kibiców obserwujących Tour de France zwrócone są głównie na walkę w klasyfikacji generalnej, to jednak na niej nie kończy się ściganie w największym wyścigu wieloetapowym na świecie. Sprinterzy marzą o zielonej koszulce za zestawienie punktowe, a górscy uciekinierzy stoczą walkę o trykot w grochy. To właśnie tym ostatnim poświęcony będzie ten artykuł.

W poprzednich dniach w naszym portalu wśród masy artykułów mogli Państwo przeczytać m.in. zapowiedź trasy 113. Tour de France, a także przegląd faworytów klasyfikacji generalnej czy zestawienia punktowego. Teraz pora przyjrzeć się klasyfikacji górskiej, w której kolejny raz pojedynek stoczą ze sobą najwytrwalsi uciekinierzy i zbierający mimowolnie kolejne oczka faworyci klasyfikacji generalnej.

Początek historii tego zestawienia sięga edycji z 1933 roku, a jej pierwszym zwycięzcą został Vicente Trueba. W kolejnych latach po koszulkę, którą dziś znamy w kolorze białym w czerwone grochy, sięgali najwięksi z największych – m.in. Gino Bartali, Fausto Coppi czy Eddy Merckx. Najwięcej razy, bo aż 7-krotnie, klasyfikację górską wygrywał jednak Richard Virenque (1994-97, 1999, 2003-04), którego regularna walka o ten trykot stała się znakiem rozpoznawczym jego kariery. W gronie 16 kolarzy, którym udało się niejednokrotnie zostać królem gór Tour de France mamy Polaka – dwukrotnie najlepszy w tym zestawieniu okazywał się być Rafał Majka (2014, 2016).

W tegorocznej stawce znajdziemy 5 byłych zwycięzców tego zestawienia – są to Tadej Pogačar (2020-21 i 2025), Richard Carapaz (2024), Jonas Vingegaard (2022), Julian Alaphilippe (2018) i Warren Barguil (2017).

Zasady punktacji w klasyfikacji górskiej

Zawodnicy podczas 113. Tour de France będą rywalizowali o punkty na górskich premiach aż 6 różnych kategorii. Najwięcej oczek będzie do zdobycia na dachu wyścigu jakim jest Col de la Loze, najmniej zaś na podjazdach 4. kategorii, gdzie na zwycięzcę czeka ledwie 1 punkt. Oto jak prezentuje się punktacja:

  • Col du Galibier (dach wyścigu)
    40 – 30 – 24 – 20 – 16 – 12 – 8 – 4 punkty
  • Premie HC (Col du Tourmalet, Plateau de Solaison, Alpe d’Huez, Col du Glandon, Col de Sarenne)
    20 – 15 – 12 – 10 – 8 – 6 – 4 – 2 pkt
  • 1. kategoria (Col de Toses, Col de l’Aspin, Pas de Peyrol, Col de Pertus, Ballon d’Alsace (2-krotnie), Grand Ballon, Col du Haag, Col de la Croisette, Côte d’Engins, Orcières-Merlette, Col du Noyer, Col du Télégraphe)
    10 – 8 – 6 – 4 – 2 – 1 pkt
  • 2. kategoria (11 premii)
    5 – 3 – 2 – 1 pkt
  • 3. kategoria (21 premii)
    2 – 1 pkt
  • 4. kategoria (18 premii)
    1 pkt
Mimowolni bohaterowie

Ostatnie lata dość regularnie pokazywały, że po zwycięstwo w klasyfikacji generalnej podczas Tour de France sięgają jednak głównie kolarze polujący na triumf w całym wyścigu, aniżeli uciekinierzy szukający swojej szansy. Oznacza to zatem, że przed niemałą szansą na zdobycie swojego 4. w karierze trykotu najlepszego górala staje Tadej Pogačar (UAE Team Emirates – XRG), który zresztą broni tytułu w tym zestawieniu. Przed rokiem 2. miejsce zajął w nim Jonas Vingegaard (Team Visma | Lease a Bike) i mocno się obawiam, że ktoś z tego duetu, ewentualnie Paul Seixas (Decathlon CMA CGM Team) sięgnie tu po zwycięstwo, choć nie będzie ono jego celem ani czymś, na czym będzie się skupiał.

Dzielni uciekinierzy

Lista triumfatorów klasyfikacji górskiej w ramach Tour de France jasno pokazuje, że jeśli ta ma trafić w ręce uciekiniera, to musi to być jedna z gwiazd światowego peletonu, która z różnych przyczyn czy to od samego początku, czy na pewnym etapie rywalizacji, zrezygnuje z ambicji związanych z generalką i będzie praktycznie dzień po dniu meldować się w wysokich górach w ucieczkach. W obliczu tego wydaje mi się, że grono kandydatów do tej koszulki jest dość krótkie, a najprędzej bym się spodziewał, że jeśli ta ma trafić w ręce kogoś spoza podium klasyfikacji generalnej, to może to być najlepszy w tym zestawieniu w 2024 roku Richard Carapaz (EF Education – EasyPost), nieskutecznie próbujący swoich sił przed rokiem Lenny Martinez (Bahrain-Victorious), zapowiadający polowanie na górskie etapy z odjazdów Valentin Paret-Peintre (Soudal Quick-Step) bądź mający już w tym roku w nogach jeden wielki tour Michael Storer (Tudor Pro Cycling Team) czy Thymen Arensman (Netcompany INEOS). Pewne, ale raczej niewielkie szanse, dawałbym też świeżo upieczonemu mistrzowi Francji, który niesiony nowym strojem może chcieć uciekać, a którym został w zeszłą niedzielę Romain Grégoire (Groupama – FDJ United).


Wszystko o 113. edycji Tour de France:
Poprzedni artykułJuan Ayuso: „Muszę przede wszystkim przetrwać pierwszy tydzień”
Następny artykułBartosz Łyżwa w akcji na „Solidarce”: „Liczyłem na łut szczęścia i chciałem mu pomóc”
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze