Foto: Bardiani CSF 7 Saber

Enrico Zanoncello został wykluczony z Giro d’Italia. Kolarz ekipy Bardiani CSF 7 Saber otrzymał najwyższą możliwą karę od sędziów po zakończeniu 15. etapu z metą w Mediolanie.

Decyzja jury była efektem sytuacji, do której doszło podczas sprintu peletonu, rozegranego kilka sekund po finiszu czteroosobowej ucieczki. Według oficjalnego komunikatu sędziów włoski zawodnik „zjechał z wybranego toru jazdy”, narażając innego kolarza na niebezpieczeństwo. Dodatkowo komisja wskazała na niedozwolone zachowanie w postaci uderzenia głową.

Poza dyskwalifikacją z wyścigu Zanoncello został ukarany grzywną w wysokości 500 franków szwajcarskich. Na konto Włocha trafiła również żółta kartka. Sędziowie zdecydowali także o odebraniu niemal całego dorobku punktowego zawodnika. Z 14 punktów zgromadzonych dotychczas przez kolarza Bardiani CSF 7 Saber w klasyfikacjach wyścigu pozostawiono mu zaledwie jeden.

Zapewne nie tak wyobrażał sobie trzeci występ w Giro 28- letni Włoch, który ma na swoim koncie cztery zawodowe zwycięstwa w karierze.


Wszystko o 109. edycji Giro d’Italia:
Poprzedni artykułFredrik Dversnes: „To niesamowite uczucie”
Następny artykułAniek van Alphen złamała obojczyk
Arek Waluga
Pismak z pasji, nie z wykształcenia. Wielbiciel scoutingu i skarbów kibica. Pisze to co myśli, a nie co wypada.
guest
3 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Wirgil
Wirgil

Kary finansowe w kolarstwie są żenująco niskie. Taryfikator pochodzi pewnie z lat 70,

Ricky
Ricky

A w co on tą głową tak uderzał?

PasjonatKolarstwa
PasjonatKolarstwa

Po Waszym portalu spodziewałem się zdecydowanie lepszej jakości artykułu związanego z tą dyskwalifikacją… Serio nie napiszecie o tym, że jego zachowanie było spowodowane próbą uniknięcie wjechania kolarza przed nim? Natomiast jego ruch do prawej strony, spowodowała przycierka o koło zawodnika przed nim?! Facet próbował utrzymać się na rowerze i w kadrze, który pokazujecie faktycznie wygląda jak by chciał zdzielić kogoś z główki. Warto zobaczyć szerszy kadry i dłuższe nagranie. Decyzja o jego dyskwalifikacji, jest co najmniej nie zrozumiała. Taki Jasper Philipsen rozumiem, że będzie dyskwalifikowany po każdym finishu sprinterskim w którym bierze udział? Wkomponował w barierki już tylu zawodników, że dyskwalifikacja powinna być dożywotnia.