We wtorek 19 maja odbędzie się jedyny w ramach tegorocznej edycji Giro d’Italia etap w formie jazdy indywidualnej na czas. Dla wielu zawodników będzie to jedynie przedłużenie dnia przerwy, ale dla specjalistów od takich odcinków nadchodzi moment, na który ci czekali przez cały wyścig. Spięci będą bez wątpienia także faworyci klasyfikacji generalnej, dla których każda sekunda może być na wagę złota. Ten sprawdzian może na nowo przeorganizować układ w tabeli.
Choć położona u wybrzeża Morza Liguryjskiego miejscowość Viareggio kulinarnie znana jest przede wszystkim z morskich ryb, skorupiaków i mięczaków, to we wtorek do głosu dojdą tam ludzie, których można by nazwać ich przeciwieństwem – twardzi, mający w swoich nogach 9 dni ścigania, odporni na ból, zmęczenie i stres kolarze, którzy właśnie stamtąd wyruszą do jedynej w ramach tegorocznego Giro d’Italia jazdy indywidualnej na czas. Próba ta będzie miała w sobie coś z dawnych czasówek – 42-kilometrowy dystans jest coraz rzadziej spotykany w nowoczesnym kolarstwie podczas imprez wieloetapowych, a na trasie nie ma miejsca na zbędne podjazdy i inne trudności. Wtorkowy etap będzie po prostu świętem prędkości i aerodynamiki, a zaledwie 11 zakrętów na całym dystansie nie powinno przesadnie spowalniać zawodników.
Na 167 zawodników, którzy pozostają w stawce 109. edycji Giro d’Italia, realnie zainteresowana walką z czasem będzie pewnie grupa licząca około 30 z nich. Wśród uczestników włoskiej trzytygodniówki jest bowiem m.in. Filippo Ganna, którego obecność bez wątpienia musi odbierać reszcie nadzieje na to, że zwycięstwo jest w ich zasięgu. O odpuszczaniu nie ma jednak mowy w przypadku czołówki klasyfikacji generalnej – choć dla wielu z tych kolarzy wtorkowa czasówka jest karą, to jednak trzeba się na niej skupić w 100%, by zminimalizować straty, a być może nawet nadrobić coś nad choć częścią spośród rywali.
Oto, co na temat 10. etapu 109. edycji Giro d’Italia napisaliśmy przed rozpoczęciem wyścigu:
10. etap (19.05, wtorek): Viareggio – Massa (42 km, ITT | 50 m)
Etapy po dniu przerwy nigdy nie należą do najprostszych, a jakby tego było mało, to organizatorzy 109. edycji Giro d’Italia przygotowali dla faworytów podwójną pułapkę – zawodnicy będą musieli bowiem być w 100% przygotowani i w pełni zdani na siebie, albowiem czeka na nich jedyna w tegorocznej La Corsa Rosa indywidualna jazda na czas. Na wybrzeżu Morza Tyrreńskiego będzie niemal zupełnie płasko, ale taki teren daje potencjał na to, że może dość mocno powiać. Choć sama czasówka jest dość prosta technicznie, to aura może podczas niej sporo namieszać, a różnice na mecie aż 42-kilometrowego odcinka powinny być dość spore.


Pogoda
Choć trasa nie jest przesadnie trudna technicznie, to niestety i tak zanosi się na to, że aura może skutecznie uniemożliwić kolarzom osiąganie maksymalnych prędkości. W nocy z poniedziałku na wtorek na trasę może bowiem spaść dość sporo deszczu, a przelotne opady mają utrzymywać się aż do około godziny 16, a zatem momentu startu ostatnich zawodników. Jeśli z czasem zacznie się wypogadzać, to przy 19 stopniach Celsjusza i dość łagodnym wietrze, trasa może zacząć się osuszać, a to wówczas premiowałoby tych, którzy rampę startową opuszczą jako ostatni.
Faworyci
Kandydatów do zwycięstwa można podzielić na 2 grupy – pierwszą stanowią zawodnicy, którzy będą wyłącznie polowali na wygraną etapową, drugą zaś faworyci klasyfikacji generalnej, którzy mogą uplasować się na czołowych lokatach głównie ze względu na walkę o każdą sekundę liczącą się w kontekście całego wyścigu.
Do tego pierwszego grona należy główny kandydat do zwycięstwa, nadzieja gospodarzy, aktualny mistrz Włoch, dwukrotny mistrz świata, aktualny wicemistrz Europy – można by tak długo wymieniać, a tym zawodnikiem jest Filippo Ganna (Netcompany INEOS). Głównym problemem dla 29-latka może być pogoda, ten bowiem rampę startową opuści już o 14:20. Jeśli aura będzie się z czasem poprawiała, to Włoch może przegrać z kimś jadącym pod koniec stawki, co bez wątpienia byłoby dla Ganny sporym rozczarowaniem.
Dość wcześnie na trasę wyruszą też inni kolarze, którzy powinni powalczyć o czołowe lokaty, a mianowicie tacy zawodnicy jak Alec Segaert (Bahrain-Victorious), Lorenzo Milesi i Nelson Oliveira (Movistar Team), Rémi Cavagna (Groupama-FDJ United), Matteo Sobrero i Max Walscheid (Lidl-Trek), Magnus Sheffield i Ben Turner (Netcompany INEOS), Niklas Larsen (Unibet Rose Rockets), Johan Price-Pejtersen (Alpecin-Premier Tech), Andreas Leknessund (Uno-X Mobility) czy Mikkel Bjerg (UAE Team Emirates-XRG).
Jeśli po wygraną miałby sięgnąć kolarz, który na trasę wyruszy później, to solidnym kandydatem do niezłego rezultatu może być nieznacznie poprzedzający grupę faworytów Aleksandr Vlasov (Red Bull – BORA – hansgrohe). Jeśli zaś chodzi o zawodników, którzy walczą o klasyfikację generalną, to we wtorek najwięcej zyskiwać, a być może nawet powalczyć o zwycięstwo etapowe powinni Jonas Vingegaard (Team Visma | Lease a Bike), Thymen Arensman (Netcompany INEOS) i Derek Gee-West (Lidl-Trek).
Harmonogram
Start 1. zawodnika: 13:15
Start ostatniego kolarza: 16:31
Prognozowany finisz: 17:15
Transmisja TV: 13:00-17:45 (Eurosport 1 oraz HBO Max/Player z komentarzem duetu Adam Probosz/Dariusz Baranowski)
Kolejność startu do jazdy indywidualnej na czas
Wszystko o 109. edycji Giro d’Italia:
- Trasa wyścigu
- Oficjalna lista startowa
- Faworyci klasyfikacji generalnej
- Program transmisji telewizyjnych
- Faworyci klasyfikacji punktowej
- Faworyci klasyfikacji górskiej
- Podsumowanie 1. tygodnia wyścigu
- Wszystkie artykuły










Jeśli chodzi o wiatr to ma wiać z południa więc większość trasy ma być z nim w plecy. Wydaje się, że to dobra wiadomość dla nieco słabszych zawodników jak Eulalio. 3mam za niego mocno kciuki by nie stracił za dużo i utrzymał pozycję lidera.
Czasówka została ułożona tak, żeby ją wygrał F. Ganna (przywilej organizatorów) i na jakieś 95% tak też się stanie. Ciekawi mnie bardziej jaką przewagę sobie wypracuje Jonas. Mam nadzieję, że nie za dużą (a najlepiej żadną), bo biorąc pod uwagę już 2 wygrane etapy i „ekonomiczne podejście”, to już mogłoby oznaczać koniec fajerwerków w generalce (wyłącznie obrona i ataki jak się nadarzy okazja jak ostatnio).