fot. 4 Jours de Dunkerque

W maju 1940 roku z terenów północnej Francji uciekali alianci ścigani przez niemieckie wojska podczas II wojny światowej. Teraz zawitają tam kolarze, którzy po raz kolejny wrócą w rejon Dunkierki, by przez najbliższych kilka dni walczyć o miano najszybszego zawodnika w regionie Hauts-de-France. Zapraszamy na zapowiedź 4 Jours de Dunkerque 2026.

Historia wyścigu sięga lat 50. ubiegłego stulecia. Wtedy to grupa pasjonatów z René Quillotem na czele, wpadła na pomysł organizacji przedsięwzięcia, które pomogłoby rozsławić rejon Dunkierki w innych częściach kraju. Początkowo miał być areną zmagań francusko-belgijskich, jednakże od razu zaniehano ten pomysł. Tak czy inaczej, Grand Prix de Dunkerque-Trophée Primerose, bo tak brzmiała pierwsza nazwa wyścigu, został zorganizowany niemal natychmiast po ogłoszeniu planu powołania do życia. Udało się to dzięki determinacji wspomnianego Quillota oraz wsparciu ze środków publicznych. 

W kolejnych latach nazwa uległa przeobrażeniu, tak samo, jak liczba rozgrywanych etapów. W rzeczywistości kolarze od lat ścigają się na 5 odcinkach. Od ubiegłego roku rozgrywany jest także Classique Dunkerque / Grand prix des Hauts de France, mający miejsce w przeddzień zapowiadanej etapówki, stanowiący swego rodzaju rozgrzewkę przed pięcioma dniami ścigania.

Pomimo ograniczonych środków i braku dużego zaplecza zwłaszcza w początkowej fazie istnienia tej imprezy, 4 Jours de Dunkerque jest rozgrywany niemal nieprzerwanie od 1955 roku. Przeszkodą nie do przejścia okazała się pandemia koronawirusa, która zapobiegła organizacji edycji w 2020 i 2021 roku. Wyścig wrócił w 2022 roku i jest rozgrywany po dziś dzień. 20 maja wystartuje po raz 70.

Rywalizację od samego początku istnienia zawodów zdominowali gospodarze oraz Belgowie. W poprzednich 69 edycjach obie nacje przegrywały klasyfikację generalną 16 razy. W kwestii rekordu zwycięstw, palma pierwszeństwa należy do Belgów. Freddy Maertens (1973, 1975, 1976, 1978) oraz Jef Planckaert (1957, 1960, 1963) po dziś dzień są jedynymi, którzy wygrywali ten wyścig więcej niż 2 razy.

4 Jours de Dunkerque premiuje przede wszystkim sprinterów oraz specjalistów od nieco łatwiejszych wyścigów klasycznych, choć na liście zwycięzców znajdziemy jednych z największych kolarzy w historii: Jacquesa Anquetila (wygrane w latach 1958 i 1959) oraz Bernarda Hinault (1984). W ostatnich latach jednak zwyciężali przede wszystkim sprinterzy oraz klasykowcy – Samuel Watson (2025), Sam Bennett (2024), Romain Gregoire (2023) oraz Philippe Gilbert (2022).

Trasy

Classique Dunkerque / Grand prix des Hauts-de-France

Trasa Classique Dunkerque ponownie poprowadzi zawodników z Dunkierki w kierunku Lens, ale kolarze nie będą finiszować w drugim z tych miast. Zatrzymają się na jego przedmieściach. Przebieg wyścigu jest nieco pofałdowany i powinien zachęcić kolarzy specjalizujących się w akcjach zaczepnych, by takie próby podejmować. Na tej trasie zdecydowanie jest pole do przechytrzenia peletonu.

4 Jours de Dunkerque

1. etap, 20.05: Lagny-le-Sec-Laon (177,3 km)

Pierwszy dzień ścigania w etapówce to zmagania na pofałdowanej trasie. Na 177-kilometrowym odcinku znajdziemy 5 kategoryzowanych podjazdów, które powinny skutecznie powstrzymać pogoń peletonu za ewentualnymi uciekinierami. Zapowiada się na zwycięstwo odważnego zawodnika atakującego na ostatnich kilometrach.

2. etap, 21.05: Glisy-Liévin (187,4 km)

Drugi etap to ponownie teren z trudnościami, które mogą pokonać słabszych sprinterów. Zwłaszcza środkowa część trasy wygląda dla nich ciężko. W porównaniu do poprzedniego dnia trudności kończą się na 17 kilometrów przed metą, stąd wielu zawodników może mieć szansę nadrobienia straconego na pagórkach czasu, by skutecznie zafiniszować.

3. etap, 22.05: La Sentinelle-Wallers Arenberg (157,7 km)

Trzeci etap to prawdziwa gratka dla najszybszych zawodników. Tym razem uciekinierzy powinni zostać w porę doścignięci i należy spodziewać się, że ręce w geście triumfu uniesie któryś ze sprinterów.

4. etap, 23.05: Bergues-Cassel (167,2 km)

Przedostatni dzień zmagań będzie najtrudniejszym w przeciągu całego wyścigu. Pokonywana w sumie sześciokrotnie runda wokół Cassel z pewnością będzie zbyt twardym orzechem do zgryzienia dla sprinterów i tego dnia powinniśmy wypatrywać walki kolarzy lubiących solowe akcje. Z dużym prawdopodobieństwem możemy założyć, że zwycięzca tego odcinka zostanie triumfatorem całej imprezy.

5. etap, 24.05: Saint-Omer-Dunkerque (181,3 km)

Ostatni dzień wyścigu to dojazd do Dunkierki i ściganie się po rundach w samym mieście. Początkowo powinna sformować się ucieczka, w której składzie mogą być ci, którzy jeszcze będą próbowali powalczyć w klasyfikacji górskiej. Druga część trasy jest jednak płaska i o zwycięstwie powinien zdecydować sprint z peletonu.

Pogoda

Zawodnicy mogą napotkać opady deszczu tylko jutro podczas Classique Dunkerque. W późniejszych dniach słońca nie powinno zabraknąć i z każdym dniem prognozy mówią o coraz wyższych temperaturach: od 17 stopni Celsjusza w pierwszym dniu do 25 stopni podczas ostatniego etapu 4 Jours de Dunkerque.

Faworyci

W kwestii faworytów w pierwszej kolejności warto zwrócić uwagę na zawodników Red Bull – BORA – hansgrohe – Jordiego Meeusa i Laurence’a Pithie. Belg w tym sezonie przeplata lepsze występy słabszymi, ale w niedzielę finiszował na 5. miejscu w Rund um Köln, które wygrał jego nowozelandzki kolega z ekipy. Wyrwać triumf z rąk wymienionej dwójki postara się Pavel Bittner (Team Picnic PostNL), dla którego potwierdzeniem sprinterskich możliwości jest z pewnością tegoroczne 2. miejsce w Scheldeprijs. Nie można także przejść obojętnie obok osoby Natnaela Tesfatsiona (Movistar Team). Erytrejczyk zanotował w tym roku kilka przyzwoitych występów, ale nadal brakuje postawienia kropki nad i w postaci zwycięstwa. Spośród gospodarzy przede wszystkim warto obserwować starania dwójki kolarzy Cofidisu – Bryana Coquarda oraz Benjamina Thomasa. Ponadto groźny powinien być Valentin Madouas (Groupama-FDJ United), który za pomocą jakiejś mocnej szarży może zmienić sytuację w wyścigu o 180 stopni. Nie należy też ignorować 2. przed rokiem Lewisa Askeya (NSN Cycling Team), solidnego na ściankach Victora Langelottiego (Netcompany INEOS) czy dynamicznego Pierre’a Gautherata (Decathlon CMA CGM Team)

Do rywalizacji przystąpi jeden Polak, Filip Maciejuk (Movistar Team).

Transmisje

Wyścig z uwagi na kolizję w kalendarzu z Giro d’Italia nie zmieścił się w głównej ramówce Eurosportu. Transmisje z zarówno Classique Dunkerque, jak i 4 Jours de Dunkerque będą dostępne wyłącznie za pośrednictwem Max/Player według poniższego harmonogramu:

Classique Dunkerque (19.05) –  od 11:55
4 Jours de Dunkerque, 1 etap (20.05) – od 12:30
4 Jours de Dunkerque, 2 etap (21.05) – od 12:30
4 Jours de Dunkerque, 3 etap (22.05) – od 13:15
4 Jours de Dunkerque, 4 etap (23.05) – od 12:50
4 Jours de Dunkerque, 5 etap (24.05) – od 12:00

Lista startowa

Data powered by FirstCycling.com

Poprzedni artykułGiro d’Italia 2026: Kolejność startu do 10. etapu – jazdy indywidualnej na czas
Następny artykułTykające zegary – zapowiedź 10. etapu Giro d’Italia 2026
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze