Niezbyt korzystne wieści napłynęły z trasy tegorocznego Tour de France. Otóż 19. etap francuskiego wyścigu został znacznie skrócony. Finalnie kolarze będą mieli do pokonania 95 kilometrów.
Komunikat został podany przez organizatorów w mediach społecznościowych. Możemy z niego wyczytać, że wykryto ognisko zakaźne grudkowego zapalenia skóry u bydła w stadzie zlokalizowanym w okolicach Col des Saisies. Organizatorzy uszanowali trudną sytuację tamtejszych rolników i w porozumieniu z władzami podjęto decyzję o zmianie pierwotnej trasy 19. etapu Tour de France (Albertville – La Plagne). W wyniku tej decyzji postanowiono ominąć Col des Saisies, tak aby nie zakłócać przebiegu wyścigu.
Ostatecznie kolarze będą musieli się zmierzyć z 95-kilometrową trasą, która nadal prezentuje się bardzo obiecująco. Start neutralny zaplanowano na godzinę 14:30.
🚨 Changes to Stage 19 – Albertville – La Plagne
The discovery of an outbreak of contagious nodular dermatitis affecting cattle in a herd located specifically in the Col des Saisies has necessitated the culling of the animals. In light of the distress experienced by the affected… pic.twitter.com/yxpQLQVqBR
— Tour de France™ (@LeTour) July 24, 2025
Wszystko o 112. edycji Tour de France:
- Relacja z 18. etapu
- Zapowiedź wyścigu
- Podsumowanie 1. tygodnia
- Podsumowanie 2. tygodnia
- Faworyci klasyfikacji generalnej
- Oficjalna lista startowa
- Faworyci klasyfikacji górskiej
- Plan transmisji telewizyjnych
- Wszystkie artykuły









Szkoda, że nie trafiło na któryś z 2 ostatnich etapów zamiast tego, ale co poradzić.
Oby Tadej się nie ugiął przed zarzutami innych ekip, że jest pożeratorem! Oby dzisiaj znokautował Duńczyka i resztę! Chcemy widowiska, do jakich przyzwyczaili nas Armstrong i US Postal! Odpuszczenie Superbagneres Mont Ventoux i Col de la Loze było błędem:-(
Zapowiada się jak górski sprint 🙂
Niewiarygodny skandal, decyzja prawdopodobnie podyktowana chęcią uniemożliwienia decydującego miażdżącego ataku Jonasza na Tadeusza w klasyfikacji generalnej. Wizma powinna zdecydowanie protestować! Może nawet uniemożliwić start etapu!
Krótkie etapy są fajne, nie ma nudy tylko ogień od samego startu.
Przynajmniej niektórzy będą mogli opowiadać przez najbliższe miesiące, że gdyby nie machlojki organizatorów, to Jonasz mógłby to wygrać ;).
Na pewno wczoraj się dowiedzieli że jest to ognisko choroby. Żenada.