Jedenasty etap Tour de France 2025 był bardzo emocjonujący, ponieważ do ostatniej chwili nie było wiadomo, któremu z zawodników uda się sięgnąć po etapowy triumf. Dodatkowo w kraksie w końcowej fazie środowego odcinka ucierpiał Tadej Pogačar (UAE Team Emirates – XRG). Co na temat tego etapu mieli do powiedzenia Jonas Vingegaard, Wout van Aert (Team Visma | Lease a Bike) oraz Arnaud De Lie (Lotto)?
Wydawało się, że na 11. etapie Tour de France nie dojdzie do żadnych większych sensacji, ale kibice mogli być w pełni zadowoleni z tego odcinka. Nie brakowało mocnej ucieczki i walki do ostatnich metrów, a dodatkowo upadek zaliczył główny faworyt do końcowego zwycięstwa. Na temat tego ostatniego zdarzenia, dla Sporzy, wypowiedział się Jonas Vingegaard.
Tadej jechał blisko mnie, więc widziałem, jak doszło do kraksy. Mam nadzieję, że wszystko z nim w porządku. To naturalne, że na niego poczekaliśmy. Miał po prostu pecha, a upadek nie był spowodowany jego zachowaniem. Poczekanie na niego to jedyne rozwiązanie, jakie braliśmy pod uwagę
– powiedział Duńczyk.
Jeśli chodzi o upadek Pogačara, na szczęście wszystko wskazuje na to, że Słoweniec nie odniósł żadnego poważnego urazu i jest w stanie kontynuować wyścig. Vingegaard ocenił również jazdę swojego kolegi z zespołu oraz trudy jedenastego odcinka, na którym nie brakowało ciekawych akcji – również ze strony faworytów do zwycięstwa w klasyfikacji generalnej.
To był bardzo ciężki dzień, zdecydowanie cięższy niż się spodziewaliśmy. W ucieczce znalazł się Wout, ale niestety nie udało mu się wygrać. Ogólnie rzecz biorąc możemy być jednak zadowoleni z tego dnia
– dodał Vingegaard.
Świetnie w środę zaprezentował się Arnaud De Lie, który w pewnym momencie mógł mieć nawet nadzieję na etapowy sukces, ale ostatecznie musiał się zadowolić 4. pozycją. Belg przyznał jednak w wywiadzie dla Sporzy, że w końcu ma dobre nogi i jest zadowolony ze swojej dyspozycji.
To był bardzo szalony etap. Znalazłem się w grupce z naprawdę mocnymi kolarzami, a na ostatnim podjeździe po prostu nie dałem rady, było dla mnie za ciężko. Starałem się walczyć o zwycięstwo, ale ten etap był stworzony dla takich zawodników, jak Mathieu van der Poel. Może czwarte miejsce nie jest zwycięstwem etapowym, ale mogę być z niego bardzo zadowolony. Czuję, że mam dobre nogi
– podsumował De Lie.
Na piątym miejscu na 11. etapie Tour de France 2025 finiszował Wout van Aert. Z pewnością Belg miał nieco inne plany, ale patrząc na przebieg etapu śmiało można przyznać, że dał z siebie wszystko, choć sam zawodnik nie kryje swojego rozczarowania.
Jestem trochę rozczarowany tym, że nie udało mi się pojechać za Mathieu. To był dla mnie trudny etap. Nie było łatwo znaleźć się w czołówce, zmarnowałem na to sporo energii. Jeśli pojechałbym za Mathieu, mielibyśmy duże szanse na to, aby walczyć o etapowy triumf. Jestem tu po to, aby wygrywać etapy, chcę wyników. Jest coraz lepiej, ale to jeszcze nie to, co mogłoby mnie w pełni zadowolić
– mówi Van Aert.
Wszystko o 112. edycji Tour de France:
- Relacja z 11. etapu
- Zapowiedź wyścigu
- Podsumowanie 1. tygodnia
- Faworyci klasyfikacji generalnej
- Oficjalna lista startowa
- Faworyci klasyfikacji punktowej
- Faworyci klasyfikacji górskiej
- Plan transmisji telewizyjnych
- Wszystkie artykuły






![Vuelta a España 2026: Pogačar przeprasza Van Aerta, Brennan z nadzieją na więcej [wypowiedzi]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2026/08/Tadej-Pogacar-Vuelta-a-Espana-2026-218x150.jpg)


