Pierwszy lider tegorocznej „Wielkiej Pętli” wycofał się rywalizacji. Wszystko przez kraksę na trzecim etapie.
Niestety Jasper Philipsen nie powalczy już o kolejne etapy i zwycięstwo w klasyfikacji punktowej Tour de France. Belg upadł podczas dzisiejszego etapu na lotnej premii w Isbergues.
Sytuacja była dość złożona, ale sporo winy w upadku sprintera Alpecin – Deceuninck ponosi Bryan Coquard. Do tej pory ekipa z Belgii miała na koncie dwa etapowe zwycięstwa, a w koszulce lidera klasyfikacji generalnej jedzie Mathieu van der Poel.
😟 @JasperPhilipsen crashed hard as he approached the intermediate sprint. The green jersey was forced to retire ❌
😟 @JasperPhilipsen a chuté violemment à l'approche du sprint intermédiaire. Le maillot vert est durement touché et doit abandonner ❌#TDF2025 pic.twitter.com/RdKBQgr8oK
— Tour de France™ (@LeTour) July 7, 2025
Wszystko o 112. edycji Tour de France:
- Zapowiedź wyścigu
- Faworyci klasyfikacji generalnej
- Oficjalna lista startowa
- Faworyci klasyfikacji punktowej
- Faworyci klasyfikacji górskiej
- Faworyci klasyfikacji pobocznych
- Plan transmisji telewizyjnych
- Wszystkie artykuły










Domagam się egzekucji Cockarda.
normalna sytuacja wyscigowa….zdarza się
Liczba kraks i defektów już na samym początku bije chyba jakieś niechlubne rekordy. Wiem, że to dopiero początek wyścigu: nerwy, etapy sprinterskie, wachlarze, peleton w stresie – to wszystko swoje robi. Ale mimo to mam poczucie, że liczba zdarzeń losowych jest wyraźnie wyższa niż zazwyczaj na tym etapie. Więcej chaosu niż ścigania. Czy to tylko zbieg okoliczności, czy coś się zmienia w samej dynamice wyścigu?
Szkoda, tym bardziej, że nie przez bład własny.
Coś na tym TdF kolarze Cofidisu „koszą” innych…
Kolejny ‚dobry’ pretekst, aby wykastrować kolarstwo. Cieszmy się z tego co widzimy – bo możemy niedługo jeszcze takie ściganie oglądać.
Wszystkim którzy winią Cockarda proponuję obejrzeć powtórkę na zwolnionym tempie… nie rozumiem żółtej kartki dla niego, Milan (mający straszne parcie na szkło, ale to odrębny temat) zjechał dobre 1,5-2 m w prawo (za punkt odniesienia warto patrzeć na linie na szosie), zajechał drogę, ten się odbił od kolarza Intermarché i ratując się wpadł na Jaspera, nie mając już żadnej kontroli nad rowerem. Zwykły wypadek wyścigowy, chociaż moim zdaniem na upomnienie zasługuje Milan, może nie kartkę, ale jednak.