Fot.: Decathlon CMA CGM Team / Getty Sport

Jasper Philipsen (Alpecin-Premier Tech) okazał się triumfatorem 4. etapu Renewi Tour 2026 (2.UWT). Wszystko rozstrzygnęło się podczas emocjonującej sprinterskiej końcówki. Philipsen minimalnie ograł tam Olava Kooija (Decathlon CMA CGM Team) i odzyskał tym samym koszulkę lidera klasyfikacji generalnej. Aktywny na trasie sobotniego etapu był Kamil Małecki (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team). 

W sobotę kolarze mieli do pokonania nieco ponad 187 kilometrów, rywalizując na pofałdowanej trasie (Riemst – Bilzen-Hoeselt). Zapowiadało się na dynamiczne ściganie, choć spore szanse na sukces mieli wytrzymali sprinterzy.

Rywalizacja rozpoczęła się o godzinie 11:50. Na starcie nie pojawili się Huub Artz (Lotto Intermarché) oraz Pier-André Côté (NSN Cycling Team). W ucieczce dnia znalazło się 6 zawodników: Toms Skujiņš (Lidl-Trek), Axel Huens Johan Jacobs (Groupama-FDJ United), Aivaras Mikutis (Tudor Pro Cycling Team), Lionel Taminiaux (Lotto Intermarché) oraz Kamil Małecki (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team).

W pewnym momencie w peletonie doszło do podziału, na skutek czego, na 128 kilometrów do mety sytuacja przedstawiała się następująco: na czele mieliśmy 6-osobową ucieczkę, 35 sekund straty miała ponad 10-osobowa grupa pościgowa, a ze stratą 1 minuty i 5 sekund jechał peleton. Wkrótce jednak peleton dogonił grupę pościgową.

Bardzo aktywny na trasie był zwłaszcza Lionel Taminiaux, zaznaczający swoją obecność na lotnych premiach. Mijały kolejne kilometry, a peleton kontrolował poczynania ucieczki. 45 kilometrów przed metą na czele głównej grupy pojawili się zawodnicy Soudal Quick-Step. Uciekający kolarze mieli jeszcze kilkadziesiąt sekund zapasu.

Mocno w peletonie pracowała ekipa Unibet Rose Rockets. Wszystko się rozciągnęło, a mechaniczne problemy miał Kevin Geniets (Groupama-FDJ United). W pewnym momencie kontrę z peletonu przeprowadził Lorenzo Milesi (Movistar Team), a kłopoty miał Artem Shmidt (Netcompany INEOS). Tym razem pracowali zawodnicy XDS Astana Team. Na zielonym kilometrze triumfowali kolejno Taminiaux, Taminiaux oraz Mikutis. Małecki wywalczył tam łącznie 5 sekund bonifikaty czasowej.

Jacobs, Milesi oraz Taminiaux zostali złapani przez peleton. Następnie ich los podzielili Huens i Skujiņš. Mikutis i Małecki również nie zdołali utrzymać się z przodu, a więc na 20 kilometrów przed metą na czele mieliśmy peleton. Solowej akcji spróbował jeszcze Søren Kragh Andersen (Lidl-Trek), a gonić próbowała ekipa Netcompany INEOS. Duńczyk wyrobił sobie około 15 sekund przewagi.

Kragh Andersen wjechał na finałowe 10 kilometrów, a w peletonie problemy miał Joshua Giddings (Lotto Intermarché). Panowie mieli przed sobą jeszcze podjazd Letenberg (0,5 km ; 5,1%). Mocno przycisnął zespół UAE Team Emirates-XRG, a strata do Duńczyka momentalnie się zmniejszyła. Kryzys przeżywał Robert Stannard (Bahrain-Victorious). Do mety pozostało zaledwie 5 kilometrów, a w peletonie jechało około 80 zawodników. Kragh Andersen jechał 8 sekund przed główną grupą.

Aktywny w peletonie był Davide Ballerini (XDS Astana Team). W końcowej fazie nie odpuszczali kolarze Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team i Netcompany INEOS. Szanse Duńczyka na etapowe zwycięstwo malały z każdym metrem. Finalnie udało się go dogonić dopiero na ostatnim kilometrze. Wysoko jechał Dylan Groenewegen (Unibet Rose Rockets). Tim Merlier pilnował Jaspera Philipsena. Ostatecznie o losach sobotniego etapu zadecydował fotofinisz. Blisko siebie byli Olav Kooij (Decathlon CMA CGM Team) i Jasper Philipsen (Alpecin-Premier Tech). Ze zwycięstwa mógł się jednak cieszyć Jasper Philipsen. Drugie miejsce wywalczył Olav Kooij, a podium uzupełnił Alessandro Borgo (Bahrain-Victorious). W końcówce kraksę zanotował jeszcze Søren Wærenskjold (Uno-X Mobility). Philipsen odzyskał koszulkę lidera klasyfikacji generalnej. Do zakończenia zmagań pozostał zaledwie jeden odcinek.

Wyniki 4. etapu Renewi Tour 2026:

Poprzedni artykułTour de l’Avenir 2026: Dawid Lewandowski trzeci, Davide Stella wygrywa
Następny artykułTour of Britain Women 2026: Hattrick Loreny Wiebes!
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze