fot. Lidl Trek

Wobec wycofania się z wyścigu Jaspera Philipsena (Soudal Quick-Step), oprócz zwycięstwa etapowego, w grze była również zielona koszulka lidera klasyfikacji punktowej. Po zajęciu drugiego miejsca trafiła ona do Jonathana Milana (Lidl Trek), który jednak nie był w pełni zadowolony.

Spokojny, wydawać by się mogło, etap zamienił się w koszmar. Liczne upadki zebrały swoje żniwo. Wobec wycofania się Philipsena w grze była pozycja lidera klasyfikacji punktowej. Milan, któremu do tej pory nie udało przyjechać się w czołówce, zgarniał punkty głównie na premiach lotnych, dzięki czemu był wysoko we wspomnianej klasyfikacji. Ostatecznie, drugi na mecie Włoch, mimo objęcia pozycji lidera, był rozczarowany, że nie udało mu się odnieść pierwszego zwycięstwa na Wielkiej Pętli.

Nie mogę być w pełni zadowolony z drugiego miejsca. To oczywiście dobry wynik i cieszę się z zielonej koszulki, którą zdobyliśmy. To był cel od samego początku i dobrze, że już ją mamy w kieszeni. przede wszystkim chciałbym powiedzieć, że naprawdę przykro mi z powodu Jaspera i innych kolarzy, którzy dzisiaj upadli

Włoch podkreślił, że oprócz zielonej koszulki ma również inny cel – wygranie etapu. Dziś zabrakło naprawdę niewiele, ale na debiutancki triumf będzie musiał jeszcze poczekać. Kolarz Lidl-Trek zapowiedział, że nie zamierza rezygnować z walki zwycięstwo etapowe.

Nie udało mi się powalczyć o zwycięstwo w sprincie na pierwszym etapie, ale mimo to nadal zdobywałem punkty w sprintach pośrednich, myśląc o klasyfikacji punktowej. Dzisiaj skupiałem się na zwycięstwie etapowym, więc mogę być tylko częściowo zadowolony. Byłem blisko zwycięstwa i będę dalej go szukał

Włoch zauważył, że odrobinę za wcześnie rozpoczął swój finałowy sprint, jednak wiatr i ogólny chaos w peletonie bardzo utrudniały sytuację.

Finisz był chaotyczny. Dałem z siebie wszystko w sprincie. Być może powinienem był poczekać trochę dłużej, biorąc pod uwagę wiatr czołowy… Ale ostatecznie stało się tak, jak się stało, i mogę tylko pogratulować Timowi zwycięstwa. Jestem zadowolony ze swojej obecnej formy i będę walczył dalej

– ostrzegł swoich rywali.

 


Wszystko o 112. edycji Tour de France:

Poprzedni artykułTour de France 2025: Jasper Philipsen po diagnozie! Przejdzie operację
Następny artykułFlamme Rouge #1: Żółta koszulka Piaseckiego
Artur Goławski
Kiedyś szef ligi hiszpańskiej i wydawca na iGol.pl oraz regionalny wysłannik Kuriera Lubelskiego. Dziś zakręcony na punkcie kolarstwa (nie tylko tego na szosie). Miłośnik gotowania, NBA i języków romańskich. Prowadzę małe domowe zoo, składające się dwóch psów i trzech kotów.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze