fot. Santos Tour Down Under

Trzeci etap Santos Tour Down Under ponownie przyniósł ciekawe widowisko w końcówce. Zwycięzcą został dziś Pello Bilbao, a prowadzenie w 23. edycji australijskiej etapówki przejął dziś trzeci na mecie Jay Vine.

Ledwie 116,8km między Norwood a Campbelltown to wyjątkowo krótki odcinek jak na męski World Tour. Większość trasy była zresztą stosunkowo łatwa, a prawdziwe emocje miały przyjść w końcówce, kiedy panowie do pokonania mieli podjazd pod Corkscrew (2,4km; 9%). To na tej ściance rozegrały się losy żeńskiego Santos Tour Down Under, zatem nastroje już przed startem musiały być w peletonie bojowe. Prowadzenia po 2. etapie bronił Rohan Dennis i jego Jumbo-Visma.

Od razu po starcie kolarze do pokonania mieli pierwszą górską premię pod Ashton (9,7km; 4,1%). Tam zawiązała się dwuosobowa ucieczka dnia, w której znaleźli się Mikkel Frølich Honoré (EF Education-EasyPost) i Fabio Felline (Astana Qazaqstan Team). Duńczyk jako pierwszy pojawił się na szczycie, ale za plecami odjazdu po 3 punkty sięgnął Luke Plapp (INEOS Grenadiers), który usiłował odzyskać prowadzenie w tej klasyfikacji.

Na lotnej premii po bonifikaty najskuteczniej za plecami Włocha i Duńczyka, czyli po jedną sekundę, walczył Kaden Groves (Alpecin-Deceuninck). Dokładnie taka sama kolejność była zresztą na drugim finiszu, który miał miejsce w Williamstown, a Australijczyk wskoczył na wirtualne 5. miejsce w klasyfikacji generalnej.

Tak dotarliśmy do drugiej górskiej premii na Checker Hill (2km; 6,3%), gdzie odjazd porwał się. Do przodu ruszył Mikkel Frølich Honoré i to on zdobył kolejne punkty dające mu prowadzenie w tymże zestawieniu. Przygoda kolarza EF Education-EasyPost przed peletonem zakończyła się ostatecznie na 25km przed metą, a my oglądaliśmy wielką walkę i napędzanie się głównej grupy przed finałową wspinaczką dnia – oddalonym o niespełna 10km od mety podjazdem pod Corkscrew (2,4km; 9%).

Finałowy podjazd pokonywany był w szalonym tempie i szybko dał nam kilka odpowiedzi. Pierwszą z nich, być może najważniejszą, było to, że dowiedzieliśmy się iż Rohan Dennis (Jumbo-Visma) nie wygra ponownie klasyfikacji generalnej Santos Tour Down Under. Australijczyk został odczepiony przez pracujących kolarzy UAE Team Emirates dość szybko i zaczął ponosić bolesne straty.

Z przodu tymczasem na atak, tak jak wczoraj, jako pierwszy zdecydował się Jay Vine (UAE Team Emirates). Wicelider poczuł krew, a jego koło utrzymać zdołał jedynie Simon Yates (Team Jayco AlUla). W pogoń za nimi, z pewnym opóźnieniem, ruszył Pello Bilbao (Bahrain-Victorious) i Bask zdołał złapać uciekającą dwójkę niedługo przed szczytem. Na linii premii jako pierwszy zameldował się jednak Jay Vine i to obronił prowadzenie w klasyfikacji górskiej.

Ta jednak nie interesowała wówczas praktycznie nikogo – w końcu na stole leżała generalka i zwycięstwo etapowe. Panowie zgodnie współpracowali by zgarnąć wszystko dla siebie i nie dać się dopaść peletonowi co okazało się być skuteczne – na zjazdach mieli oni przeszło pół minuty przewagi, którą nie sposób było roztrwonić na ostatnich 4km.

Kolejne kilometry mijały błyskawicznie, a kilometr przed metą jeszcze mocniej tempo podkręcił Jay Vine, który zdawał się rozprowadzać rywali z myślą nie o etapie, a o zyskaniu jak najwięcej sekund nad główną grupą. Skorzystał z tego siedzący na jego kole Pello Bilbao (Bahrain-Victorious), który z niewielką przewagą ograł Simona Yatesa (Team Jayco AlUla), a Jay Vine (UAE Team Emirates) bezpiecznie przeciął linię mety na 3. pozycji i został nowym liderem Santos Tour Down Under 2023. 4. lokata dla Michaela Matthewsa (Team Jayco AlUla), który na pocieszenie przejął prowadzenie w klasyfikacji punktowej.

Wyniki 3. etapu 23. Santos Tour Down Under:

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments