fot. Baloise Trek Lions

Lucinda Brand (Trek – Segafredo) po wygranej z ucieczki została pierwszą liderką Tour de Suisse Women. 

Kobiecy wyścig Tour de Suisse rozpoczął się od krótkiego etapu wokół Vaduz. Na 10 rundach panie miały do przejechania 46 kilometrów. Na każdej z nich czekał na nie krótki podjazd.

Na liście startowej mieliśmy jedną Polkę, a była to Karolina Kumiega (Valcar – Travel & Service).

Od samego początku mieliśmy wiele ataków. Ostatecznie na czele pojawiły się trzy zawodniczki: Lucinda Brand (Trek – Segafredo), Pauliena Rooijakkers (Canyon//SRAM Racing) i Clara Koppenburg (Cofidis Women Team).

Przewaga trójki oscylowała maksymalnie wokół minuty. Peleton cały czas zdawał się kontrolować sytuację, ale w pewnym momencie odpuścił pościg.

Na 10 kilometrów przed metą prowadząca trójka miała 50 sekund przewagi i ogromne szanse na końcowe zwycięstwo. Ostatnią górską premię wygrała Rooijakkers i to ona zapewniła sobie prowadzenie w tej klasyfikacji. Na tym podjeździe peleton rozpadł się i za trójką pojawiła się szóstka zawodniczek: Kristen Faulkner (Team BikeExchange – Jayco), Liane Lippert i Floortje Mackaij (obie Team DSM), Jolanda Neff (reprezentacja Szwajcarii), Soraya Paladin (Canyon//SRAM Racin) i Jade Wiel (FDJ Nouvelle-Aquitaine Futuroscope).

Faulkner na 4 kilometry przed metą odskoczyła i pognała samotnie za prowadzącą trójką. Jednak Amerykanka dość szybko została doścignięta. Ostatni podjazd nie zmienił sytuacji w czołówce, ale na dwa kilometry przed metą zaatakowała Brand, ale dojechała do niej Rooijakkers. Po chwili do dwójki dociągnęła także Koppenburg.

Finisz z tej trójki zdecydowanie wygrała Brand, która została oczywiście pierwszą liderką. Druga była Koppenburg, a trzecia Rooijakkers.

Results powered by FirstCycling.com

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments