fot. UAE Team Emirates

Grą w papier, kamień i nożyce zakończył się 4. etap Tour of Slovenia. Za sprawą zwycięskiego losu po wygraną sięgnął Rafał Majka, który metę przekraczał w objęciach Tadeja Pogačara.

Kolarze UAE Team Emirates na wyścigu w Słowenii jeżdżą troszkę jak na treningu. Rywale zdają się dla nich nie istnieć, a na 4. odcinku drugi raz z rzędu zanotowali oni dublet. Prowadzący w klasyfikacji generalnej Tadej Pogačar zgarnął 3. etap, z kolei Rafał Majka triumfował pierwszego dnia, a w dniu dzisiejszym dopisał do swojego dorobku kolejny sukces. Słoweńsko-polski duet ma nad kolejnym kolarzem w generalce prawie 2 minuty przewagi.

Bardzo się cieszę z tego zwycięstwa. Dziękuję Tadejowi i całemu zespołowi. Pokonaliśmy ostatni podjazd dobrze wiedząc, że Tadej poradziłby sobie lepiej niż wszyscy tutaj, ale i tak zostawił mi zwycięstwo etapowe. Wygraliśmy trzy etapy i jesteśmy liderami klasyfikacji generalnej. Każdego dnia dokładamy wszelkich starań, aby zachować kontrolę nad wyścigiem i przygotować jak najlepszą formę pod kątem startu w Tour de France

— powiedział na mecie 4. etapu Tour of Slovenia Rafał Majka.

Do startu Wielkiej Pętli zostały już niespełna 2 tygodnie. Polak może być praktycznie pewnym miejsca w składzie UAE Team Emirates u boku broniącego tytułu Tadeja Pogačara, w dodatku patrząc na formę zanosi się na to, że to właśnie Rafał będzie jego ostatnim pomocnikiem w górach.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments