fot. INEOS Grenadiers

23-letni Brytyjczyk Ethan Hayter otworzył rywalizację w wyścigu Tour de Romandie. Dla kolarza INEOS Grenadiers z pewnością dużym sukcesem jest pokonanie Rohana Dennisa (Jumbo-Visma), który był od niego wolniejszy o 4 sekundy. Oto wypowiedzi obu kolarzy po prologu liczącym niewiele ponad 5 kilometrów. 

Dla Haytera jest to drugie zwycięstwo w tym sezonie. Poprzednio zwyciężył na drugim etapie wyścigu Coppi e Bartali.

– Na początku tego sezonu spotkało mnie kilka przeciwności losu. W związku z tym zrobiłem sobie przerwę od ścigania, zniknąłem i ciężko trenowałem. Wrócić w takim stylu jest naprawdę czymś bardzo miłym. Ta „czasówka” bardzo mi pasowała.

Minęło trochę czasu od mojego ostatniego wyścigu, więc mój organizm doznał dzisiaj szoku. Generowałem cały czas 600 watów na odcinkach wznoszących się, a zakręty także pokonywałem naprawdę szybko. W pewnym momencie jechałem prawie 70 km/h. Geraint także pojechał bardzo dobrą „czasówką”, więc nie możemy doczekać się tego, co przyniesie nam ten wyścig. Chcemy wygrać najwięcej etapów jak to będzie możliwe

– skomentował swój występ Hayter.

Wielkim faworytem prologu w Lozannie był Rohan Dennis z drużyny Jumbo-Visma, jednak Australijczyk musiał tym razem uznać wyższość młodszego od siebie Brytyjczyka, który jest zresztą aktualnym mistrzem Wielkiej Brytanii w jeździe indywidualnej na czas.

– Muszę być zadowolony z tej „czasówki”. Oczywiście, wolałbym wygrać, ale nie mogę siebie za nic obwiniać, ponieważ dałem z siebie wszystko. Dzisiaj jeden kolarz był silniejszy i czapki z głów przed Ethanem. Nie pokonałem dobrze ostatnich zakrętów. Dałem z siebie wszystko na początku, w związku z czym byłem nieco zakręcony, ale tak czy siak myślę, że Ethana trudno byłoby dzisiaj pokonać. Zdecydowanie jestem w dobrej formie na ten wyścig

– ocenił swoją dyspozycję Dennis.

Pełne sprawozdanie z prologu wraz z wynikami znajduje się TUTAJ.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments