Tadej Pogačar (UAE Team Emirates-XRG) całkowicie zdominował rywalizację na trasie tegorocznej edycji etapowego wyścigu Tour de Romandie. Słoweniec okazał się najlepszy nie tylko na ostatnim odcinku, lecz zapisał na swoim koncie aż cztery etapowe triumfy, co pozwoliło mu na spokojne zwycięstwo w klasyfikacji generalnej.
Na ostatnim etapie Tour de Romandie 2026 za plecami reprezentanta Słowenii po raz kolejny finiszował Florian Lipowitz (Red Bull-BORA-hansgrohe), który na przestrzeni całego wyścigu był dla Pogačara największym zagrożeniem. Słoweniec pokazał jednak klasę i sięgnął po kolejny etapowy triumf, nie pozostawiając złudzeń, co do tego, kto był najlepszym zawodnikiem na trasie szwajcarskiej etapówki. Na mecie zawodnik UAE Team Emirates-XRG przyznał jednak, że niedzielny odcinek był bardzo trudny i kosztował go sporo energii. Donosi nam o tym WielerFlits.
To był trudny dzień. Z pomocą przyszła nam ekipa Bahrain-Victorious. Myślę, że chcieli walczyć o zwycięstwo etapowe […] To było dla nas dobre, szybkie tempo przez cały dzień. Podczas samej wspinaczki zaatakował Florian. Bardzo dobrze sobie poradził, ale na szczęście udało mi się utrzymać na jego kole […] To była walka do samego końca
– powiedział lider UAE Team Emirates-XRG.
Dzięki niedzielnemu zwycięstwu Pogačar wyrównał rekord Ferdinanda Küblera, który w 1951 roku również wygrał cztery etapy. Odnosząc się do tego, Słoweniec wyznał na mecie, że ważne jest dla niego każde zwycięstwo, a najistotniejszą kwestią jest to, aby wykończyć pracę całego zespołu. Następnym startem dla Pogačara ma być występ w Tour de Suisse. Ta impreza rozpoczyna się 17 czerwca.









