Tadej Pogačar uczestniczył w kraksie na ponad 30 kilometrów przed metą 8. etapu Vuelta a Espana. Lider wyścigu musiał wycofać się z rywalizacji.
Tadej Pogačar zdecydowanie prowadził w klasyfikacji generalnej wyścigu. Słoweniec wygrał 3 z 7 etapów i krok po kroku zbliżał się do pierwszego w karierze triumfu w Vuelcie. Życie napisało inny scenariusz. Na etapie numer 8 nie miało się wydarzyć nic ważnego. Do pokonania był tylko jeden trudny podjazd.
Na ponad 30 kilometrów przed metą, czyli przed rozpoczęciem Puerto de Barx doszło do niewielkiej kraksy w peletonie. Najmocniej ucierpiał w niej Tadej Pogačar, który z trudem wstał i był mocno poobijany. Lider nie był w stanie kontynuować wyścigu. Kolarz UAE Team Emirates-XRG wycofał się z Vuelty.
Wszystko o Vuelta a España 2026:
- Trasa wyścigu
- Faworyci klasyfikacji generalnej
- Lista startowa
- Program transmisji telewizyjnych
- Faworyci klasyfikacji punktowej
- Faworyci klasyfikacji górskiej
- Faworyci klasyfikacji młodzieżowej
- Wszystkie artykuły










No cóż pech Pogacara, szczęście tych co musieli z nim rywalizować, bo powalczą o pełną pulę.
To chyba pierwszy taki srogi pech w karierze Pogaczara…
Jako fan Tadeja [ale nie fanboy do kroćset] jest mi smutno, mimo, że w oczywisty sposób dominował, ale cóż, taki los. Oby się szybko wykurował chłop.
W takim razie trzymam kciuki za E. Masa, bo jedzie z jajcem jak na niego i są efekty.
Szkoda Tadka, kibicowałem mu w drodze po komplet. Jeden kamień….co zrobić. Ale niestety dla Tadka ,a stety dla widowiska to wyścig nieco się otworzy i czuje , że zapowiada się fajna walka między Roglicem, Masem i Gallem.
To był news miesiąca, niestety bardzo przykry.
Pechowa sprawa, ale to taki sport – w nieskończoność nie można mieć szczęścia i unikać poważniejszych kraks.