fot. UCI

W ostatnich latach odnośnie Rohana Dennisa do mediów spływają jedynie wieści odnośnie jego kłopotów z prawem. Nie inaczej było tym razem – były mistrz świata w indywidualnej jeździe na czas został aresztowany z powodu złamania zakazu prowadzenia pojazdów. Australijczykowi grozi wyrok pozbawienia wolności, który ciążył nad nim w zawieszeniu.

Wydarzenie miało miejsce w zeszłym miesiącu, kiedy funkcjonariuszom policji udało się złapać Dennisa podczas rutynowej kontroli. Podczas niej okazało się, że Australijczyk nie ma uprawnień do prowadzenia pojazdów i wciąż wisi nad nim pięcioletni zakaz starania się o takowe. Jeden z lepszych czasowców poprzedniej dekady został aresztowany, a jego auto zostało skonfiskowane. Były kolarz takich drużyn jak INEOS Grenadiers, BMC czy Jumbo-Visma stawił się kilka dni temu przed sądem, gdzie przyznał się do postawionych mu zarzutów.

Wszystko wskazuje na to, że Rohan Dennis wyląduje za kratkami. Przypomnijmy, że początek jego problemów z prawem miał miejsce w grudniu 2023 roku, kiedy w tragiczny sposób potrącił swoją żonę, Melissę Hoskins, która potem zmarła w szpitalu.  Zawodnik został skazany w zeszłym roku na 17 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu z dwuletnią kuratelą oraz utratą prawa do prowadzenia pojazdów na pięć lat. Z uwagi na to, że złamał postanowienia wyroku, czeka go faktyczne wykonanie wyroku pozbawienia wolności. Dennis najpewniej spędzi za kratkami od kilku miesięcy do nawet dwóch lat.

Poprzedni artykułTour de Pologne 2026: Olav Kooij na wstępnej liście startowej
Następny artykułKrajowy finał sezonu 2026 – zapowiedź „6-dniówki” od Mazovia Team
Stanisław Beciński
Pasjonat wszystkiego co amerykańskie, włącznie z kolarstwem. Wielki kibic Alberto Contadora, choć marzeń by powtórzyć sukcesy idola nie udało się zrealizować. Prywatnie student politologii na Uniwersytecie Jagiellońskim.
guest
3 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Ricky
Ricky

Do lochu.

Marek
Marek

A mógł na rowerze jechać.

Antek
Antek

Oby