fot. BORA-hansgrohe

Holender Wilco Kelderman, który niecałe dwa tygodnie temu wraz ze swoimi kolegami z ekipy BORA – hansgrohe został potrącony przez samochód wraca do zdrowia i z optymizmem patrzy w przyszłość.

Wilco Kelderman ze wspomnianej wyżej kraksy na zgrupowaniu niemieckiego zespołu we Włoszech niestety nie wyszedł bez szwanku. Trzeci kolarz ostatniego wyścigu Giro d’Italia doznał złamania kręgów szyi oraz zdiagnozowano u niego wstrząs mózgu. W wywiadzie dla Cyclingnews Kelderman dokładnie opisał chwilę przed i moment samego wypadku.

Właściwie to wszystko pamiętam. Po około pięciu godzinach treningu spędzonych na rowerze chcieliśmy “dokręcić” do sześciu godzin, więc mała grupa z nas ruszyła długą prostą drogą. Nagle wjechał w nas SUV. Samochód w ogóle się nie zatrzymał i po prostu wjechał w naszą grupy. Widziałem, jak samochód się zbliża, ale nie byłem w stanie nawet zahamować. To było przerażające i potoczyło się tak szybko

– powiedział były zawodnik zespołu Team Sunweb.

Na całe szczęście powrót do zdrowia Wilco Keldermana przebiega naprawdę bardzo sprawnie. Zaledwie trzy dni po wypadku trenował już w swoim domu na trenażerze na platformie Zwift. Co prawda Holender musiał znacząco zmienić swoje pierwsze plany startowe w 2021 roku, ale sam pozostaję optymistą w tym względzie.

Muszę być ostrożny, ale mogę trenować w domu na Zwifcie. Mam nadzieję, że w ciągu następnych kilku tygodni będę mógł wyjść na trening zewnątrz i tam trenować. Gojenie złamania zajmie nieco więcej czasu i na pewno nie chcę ryzykować. Minie od czterech do sześciu tygodni, zanim wrócę do ścigania

– przyznał 29-latek.

Główne cele startowe na sezon 2021 Holendra nie uległy zmianie. Wilco Kelderman w tym roku skupi się na wyścigu Tour de France. Droga do “Wielkiej Pętli” będzie prowadzić go na pewno przez wyścig “dookoła Kraju Basków” oraz ardeńskie klasyki. Następnie po treningach podczas obozu wysokogórskiego zawodnik zespołu BORA – hansgrohe sprawdzi swoją formę w próbie generalnej przed Tour de France, czyli w wyścigu Critérium du Dauphiné.

Chcę podczas Tour de France walczyć w klasyfikacji generalnej i myślę, że będzie to dla mnie dobra okazja. Sądzę, że jestem na to gotowy. Lennard Kämna, również wystartuje z myślą o “generalce” i zwycięstwach etapowych. Spróbuję zakończyć Tour w pierwszej piątce lub pierwszej dziesiątce w klasyfikacji generalnej wyścigu

– zakończył Holender.