fot. ASO / Pauline Ballet

Zwycięzca wyścigu Mediolan – San Remo Wout van Aert w wyścigu ze startu wspólnego na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio ma wspierać lidera swojej reprezentacji, którym ma być kolarz “Watahy” Remco Evenepoel.

Belgia to zdecydowanie kolarski kraj mający na przestrzeni lat wielu znakomitych zawodników w swoich szeregach. Niestety wielokrotnie w wyścigach ze startu wspólnego na imprezach rangi mistrzostw świata, czy też Igrzysk Olimpijskich Belgowie nie potrafili poświęcić swoich indywidualnych ambicji na rzecz jednego kolarza.

Co prawda triumfy Grega Van Avermaeta w Rio de Janeiro w 2016 roku i Philippe’a Gilberta w mistrzostwach świata w Valkenburgu w 2012 roku mogą temu przeczyć, ale wiemy, że wiele razy wyniki osiągane przez zawodników belgijskiej kadry nie odzwierciedlały jej potencjału ogromnego. Dlatego też cieszą słowa Wouta van Aerta wypowiedziane w rozmowie dla Humo mówiące o jego deklaracji pomocy dla Remco Evenepoela.

Przeanalizowałem trasę wyścigu ze startu wspólnego w Tokio wygląda mi ona na bardzo trudną. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że bardziej premiuje Remco Evenepoela. Ale jest to wyścig klasyczny i zawsze możesz dać z siebie nieco więcej na podjazdach niż podczas Grand Tourów. Jeśli Remco będzie liderem reprezentacji Belgii, to z pewnością będzie mógł liczyć na moje wsparcie

– mówił zawodnik zespołu Jumbo-Visma.

Czas pokaże, czy powracający po ciężkiej kontuzji Remco Evenepoel oraz Wout van Aert faktycznie pojawią się na starcie wyścigu w Tokio. Jak podają belgijskie media Międzynarodowy Komitet Olimpijski ma w najbliższym czasie ogłosić obligatoryjną, 14-dniową kwarantannę dla wszystkich sportowców, którzy chcą wziąć udział w Igrzyskach Olimpijskich. Jeśli tak się stanie, to połączenie startu w wyścigu Tour de France i walki o złoto olimpijskie będzie po prostu niemożliwe.