Bardzo dobre wieści płyną z Włoch. Po stosunkowo długiej walce z chorobą, szpital opuścił Damiano Cunego.

Zwycięzca Giro d”Italia z 2004 roku do szpitala trafił na początku czerwca. Głównym tego powodem była infekcja w komorze mózgowej, która mogła być nawet niebezpieczna dla jego życia. Od samego początku Włoch został poddany terapii antybiotykowej, która jednak nie przynosiła oczekiwanych efektów.

Ostatecznie, Cunego jest już bardzo bliski opuszczenia szpitala po dwóch miesiącach walki zarówno swojej, jak i lekarzy. Do zakończenia rywalizacji z chorobą brakuje mu już tylko ostatniego badania rezonansem, które ma ostatecznie powiedzieć, że problemy są za byłym zawodnikiem. Według informacji, które sam ex-zawodnik podał w mediach społecznościowych, powinniśmy zobaczyć go w domu najpóźniej 17 sierpnia.

Jak wiadomo, walka Cunego była o tyle trudniejsza, iż wciąż żyjemy w czasach pandemii koronawirusa, która we Włoszech zebrała niemałe żniwo. Tym samym pacjenci pokroju byłego kolarza nie zawsze mogli skorzystać z pełni wsparcia medycznego. Na szczęście w tym przypadku obyło się bez większych kłopotów.