fot. EF Pro Cycling

Kolarz drużyny EF Pro Cycling Lachlan Morton ustanowił nowy rekord Everest Challenge, który polega na tym, aby jadąc na rowerze w jak najkrótszym czasie uzbierać taką liczbę metrów przewyższenia, jaką ma słynna góra Mount Everest, czyli 8848 metrów. Australijczykowi udało się to w czasie 7 godzin, 32 minuty i 54 sekundy.

Morton podjął swoją próbę w Kolorado, czterdzieści dziewięć razy podjeżdżając pod liczący 1,9 km podjazd Rist Canyon o średnim nachyleniu 11 proc. Rozpoczyna się on na wysokości 2200 metrów, a po wjechaniu na szczyt osiąga się 2432 metry nad poziomem morza.

Na koncie Mortona na Stravie widnieje łączna liczba metrów 8523, ale wynika to z błędu GPS-a. Wynik został niezależnie zweryfikowany przez organizatorów przedsięwzięcia i bezsprzecznie uznany. Nie będzie zatem takich wątpliwości, jak w przypadku ostatniej próby Emanuela Buchmanna z drużyny BORA-hansgrohe, która nie została uznana m.in. z powodu tego, że czwarty kolarz ubiegłorocznego wyścigu Tour de France nie wziął pod uwagę tego, że liczy się całkowity czas próby, a nie tylko ten, w jakim kolarz znajduje się w ruchu. Brany pod uwagę jest zatem elapsed time, a nie moving time.

Lachlan Morton przejął rekord od mistrza Stanów Zjednoczonych w kolarstwie górskim Keegana Swensona, który zrobił to w czasie 7 godzin, 40 minut i 5 sekund. Wcześniej właścicielem Everest Challenge był Phil Gaimon, były kolarz między innymi drużyn Cannondale Pro Cycling i Garmin Sharp.

– Kudos to Lachlan, to była niesamowita jazda. Super, że podjął się tego wyzwania na wysokości, co sprawia, że rekord ten jest jeszcze bardziej zdumiewający

– powiedział Swenson.

Gratulacje w mediach społecznościowych złożył swojemu zawodnikowi także szef drużyny EF Pro Cycling Jonathan Vaughters, który ochrzcił go mianem “Sherpa”.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Congratulations, @lachlanmorton !!! Mt. Everest is yours. New nickname: Sherpa.

Post udostępniony przez Jonathan Vaughters (@jvaughters)

Lachlan Morton znany jest z podejmowania różnego rodzaju wyzwań związanych z jazdą na rowerze, ale nie dotyczących ściśle kolarskich wyścigów z tradycyjnego kalendarza. Australijczyk już niejednokrotnie pokazał, że dysponuje ogromną wytrzymałością, zarówno fizyczną, jak i psychiczną. Więcej o jego osiągnięciach na tym polu znajdziecie TUTAJ.