fot. UAE Tour Official

W krótkim wywiadzie poprzedzającym e-wyścig drużyny Ineos zorganizowany w niedzielę, Chris Froome stwierdził, że jego rekonwalescencja po bardzo poważnej kraksie podczas rekonesansu trasy jednego z etapów ubiegłorocznego wyścigu Critérium du Dauphiné właściwie dobiegła już końca. 

W bieżącym sezonie Froome zdążył zanotować jedynie pięć dni wyścigowych. Startował bowiem w skróconym z powodu pandemii koronawirusa wyścigu UAE Tour, który ostatecznie ukończył na siedemdziesiątym pierwszym miejscu w klasyfikacji generalnej. W wirtualnym wyścigu Team Ineos z metą na podjeździe stanowiącym replikę alpejskiej przełęczy Alpe d’Huez zajął zaś szóste miejsce, co zwróciło uwagę jego szefa – Dave’a Brailsforda, który stwierdził, że była to “cholernie dobra jazda człowieka, który wraca do ścigania”.

Czterokrotny zwycięzca wyścigu Tour de France powiedział, że wszystko u niego dobrze, a powracanie do pełnej sprawności po wypadku właściwie dobiegło już końca.

– Wszystko idzie dobrze. Jestem bardzo zajęty, ponieważ zajmuję się dziećmi, trenuję na trenażerze oraz na siłowni. Mój powrót do zdrowia przebiega wspaniale. Mógłbym nawet powiedzieć, że właściwie zakończyłem rekonwalescencję. Wciąż wykonuję ćwiczenia, które mają za zadanie wzmocnić prawą stronę mojego ciała, która była kontuzjowana, ale ponownie wróciłem do pełnych obciążeń treningowych i wszystko idzie bardzo dobrze

– powiedział Froome.

Przypomnijmy, że w wyścigu zwyciężył Rohan Dennis, a trzecie miejsce zajął Michał Kwiatkowski.