fot. Deceuninck-Quick Step / Getty Sport

W wieku 19 lat i 142 dni Remco Evenepoel wygrał swój pierwszy etapowy wyścig w profesjonalnej karierze kolarskiej – Baloise Belgium Tour. Został tym samym najmłodszym zwycięzcą tej imprezy, która odbywa się od 1908 roku i jest jedną z najstarszych “etapówek”. 

Evenepoel wygrał drugi etap wyścigu i objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej, którego nie wypuścił z rąk do końca. Przetrwał wywieraną na nim przez rywali presję na przedostatnim etapie i pomimo uczestniczenia w kraksie, która wydarzyła się w końcówce ostatniego etapu, zdołał wyjść z niej cało i utrzymać koszulkę lidera.

– Zostanie najmłodszym zwycięzcą wyścigu jest świetnym osiągnięciem, ale wciąż to do mnie nie dotarło. Jestem poruszony i jednocześnie wdzięczny całej drużynie, która nadal mnie dziś ochraniała i sprawiła, że mogłem odnieść to zwycięstwo

– powiedział Remco Evenepoel oficjalnej stronie internetowej drużyny Deceuninck-Quick Step.

Zwycięstwo w Wyścigu dookoła Belgii stanowi potwierdzenie tego, o czym pisaliśmy niedawno w artykule pt. “Cudowne dzieci współczesnego peletonu”, a mianowicie, że jest tylko kwestią czasu aż Evenepoel odniesie pierwsze zwycięstwo w barwach Deceuninck-Quick Step. Jednak słynący z rozsądku i chłodnej głowy 19-latek pamięta o tym i mocno podkreśla jak ważna jest drużyna.

– Jeśli jest coś, czego nauczyłem się w tym wyścigu to tego, że sam nie możesz zrobić zbyt wiele – zawsze potrzebujesz świetnej drużyny. Miałem taką do dyspozycji w tym wyścigu i dlatego mogę nazywać siebie szczęściarzem. Jechaliśmy jako całość i była to jedna z najwspanialszych rzeczy w tym tygodniu

– dodał Remco Evenepoel.

Teraz młody Belg uda się do domu na dwa dni odpoczynku, by spędzić czas z rodziną i zjeść… pizzę. Następnie będzie kontynuował przygotowania do krajowych mistrzostw, w których wystartuje zarówno w jeździe indywidualnej na czas, jak i w wyścigu ze startu wspólnego.