fot. Team Sky

Nie da się ukryć, że Chris Froome jest wciąż jedną z największych gwiazd światowego kolarstwa. Jak się okazuje, sam zawodnik wierzy, że może nią pozostać przez kolejne pięć lat.

Co by nie mówić, praktycznie wszyscy często tracimy rachubę czasu. Podobnie jest w przypadku kibicowania poszczególnym zawodnikom. Choć wydaje się to prawie niemożliwe, Chris Froome ma już 33 lata i pomału zbliża się do końca swojej niezwykle bogatej kariery. Jak się jednak okazuje, Brytyjczyk ma zamiar startować przez kolejne pięć sezonów.

Jestem praktycznie pewien, że mogę ścigać się na najwyższym poziomie przez kolejne 5 sezonów, kiedy skończę 38 lat. Musi to być jednak zdecydowanie najwyższy poziom. Inaczej będzie to bez sensu. Mam jednak poczucie, że stać mnie na to. Myślę, że jedynie niewielu zawodników byłoby w stanie wytrzymać mój rygor treningowy, który jest niezwykle intensywny. Praktycznie zawsze staram się wchodzić na swoje limity. Tylko w ten sposób jesteś w stanie poprawić swój poziom. Będziesz coraz lepszy tylko wtedy, kiedy tego naprawdę chcesz. To pewien rodzaj obsesji. Sam chcę znać każdy detal swoich możliwości

– powiedział Froome w rozmowie z La Gazetta dello Sport.

Co ciekawe, w ostatnich dniach mówiło się wiele o potencjalnych planach Froome’a związanych ze startem w Liege-Bastogne-Liege. Jak się okazuje, nie jest to pewne.

Bardzo lubię monumenty. W Liege już startowałem. Zgodziłem się jednak ustalić swój kalendarz tak, by być w najwyższej dyspozycji na wyścigi etapowe. Nie chodzi tu już o samą formę, jaką dysponowałbym w klasykach, a samo ustalenie cyklu treningowego. Teraz nie zamierzam go zmieniać, lecz być może zrobię tak przed Igrzyskami w Tokio. Nie chcę już teraz przyznawać, że wygranie piątego Tour de France to mój cel nr 1, choć miło by było dołączyć do największych kolarzy w historii

– dodał zawodnik.

Wiele wskazuje na to, że w sezonie 2019 Froome ponownie przygotuje się bezpośrednio do Wielkiej Pętli, pomijając Giro d’Italia.