fot. Veranda’s Willems - Crelan Pro Cycling Team

Kilka dnia temu informowaliśmy, iż Paul De Geyter został zwolniony z posady menadżera generalnego ekipy Lotto Soudal. Dziś dowiedzieliśmy się dlaczego Belg tak szybko stracił pracę.

Według informacji, do których dotarł portal cyclingnews.com, De Geyter był osobą, która nie traktowała swojego stanowiska wystarczająco poważnie. Między innymi, chwilę przed zwolnieniem, Belg nie pojawił się na “zjeździe” ekipy, na której pojawili się zarówno nowi zawodnicy, jak i sponsorzy, chcący kontynuować lub nawiązać współpracę z zespołem.

Co więcej, De Geyter był osobą, która miała bardzo duże kłopoty w znalezieniu darczyńców, choć według podawanych informacji, sytuacja nie była tak kiepska, jak w przypadku zespołu Quick – Step Floors. Team Lotto Soudal nie potrzebuje bowiem aż tak wielkich nakładów finansowych. Mimo to ówczesny menadżer nie potrafił nawiązać współpracy z wystarczająco bogatymi firmami.

Ostatnią i chyba najistotniejszą kwestią był brak porozumienia między De Geyterem, a zawodnikami. To właśnie m.in. ze względu na złe stosunki z menadżerem zespół opuścił Andre Greipel, lecz co ważniejsze, po bardzo nieudolnych negocjacjach, z jazdy dla Lotto Soudal zrezygnował Wout van Aert.