foto Wessel van Keuk en Cor Vos ©2010

Po pięciu latach przerwy na trasę “Flandryjskiej Piękności” wraca słynny podjazd Muur van Geraardsbergen. W 2017 roku zmieni się także miasto startowe – z Brugii na Antwerpię.

Organizatorzy Tour of Flanders pracują nad tym, aby po trwającej sto lat historii wyścigu (w tym roku odbyła się setna edycja) nie spadła jego atrakcyjność. Jednym ze sposobów na urozmaicenie trasy jest ponowne usytuowanie kilometrowego, stromego podjazdu Muur van Geraardsbergen, który jednak będzie pokonywany we wcześniejszej fazie wyścigu niż miało to miejsce w poprzednich latach.

Każdy w naszym zespole ciężko pracował przez ostatnie lata, aby ten podjazd wrócił na trasę. Zależało nam na tym, ponieważ kochają go zarówno kolarze, jak i kibice. Ostatnia część trasy pozostanie bez zmian, ponieważ spotykała się ostatnio z pozytywnym odbiorem – tłumczył Wim van Herreweghe, dyrektor Tour of Flanders.

Szczegóły trasy 101. edycji Tour of Flanders zostaną ujawnione po lecie, ale już teraz znanych jest kilka szczegółów. Muur van Geraardsbergen będzie ósmym podjazdem dnia, znajdującym się na około setnym kilometrze. Ostatnie 75 kilometrów trasy pozostanie bez zmian – kolarze, zanim będą finiszować w Oudenaarde, dwukrotnie pokonają Oude Kwaremont i Paterberg.

Herreweghe i spółka zdecydowali się także przenieść start wyścigu do Antwerpii – miasta, które dzięki przyjaznemu nastawieniu do sportu i bogatej historii, idealnie wpisuje się w charakterystykę „Flandrii”.

Antwerpia ma krajową i międzynarodową klasę, jest miastem kolarskim, a także sportowym. W dodatku może poszczycić się bogatą historią, co znakomicie łączy się z wyścigiem Tour of Flanders – wyjaśnił Herreweghe.

Organizatorzy potwierdzili także, że wyścigi kobiet i mężczyzn odbędą się w tym samym dniu, a panie również zmierzą się ze „Ścianą Geraardsbergen”.