Londyn oraz cztery niemieckie miasta starają się o to, aby zorganizować start wyścigu Tour de France w 2017 roku. Ostatni raz Wielka Pętla wyruszyła z Londynu w 2007 roku, a prolog wygrał wówczas Fabian Cancellara.

Gazeta “Evening Standard” donosi, że Brytyjczycy rozmawiają z ASO, gdyż zgłosili chęć zorganizowania Grand Départ.

– Start Tour de France w 2007 roku był wielkim wydarzeniem, ale nie odbił się większym echem w świadomości Brytyjczyków czy ogólnoświatowej społeczności. To wydarzenie celebrowali tylko ci, którzy interesują się kolarstwem. Z kolei w 2017 roku wyglądałoby to zupełnie inaczej, mielibyśmy do czynienia z czymś podobnym do tego, co działo się w Yorkshire – uważa Ned Boulting, komentator telewizji ITV4.

Jednak to, że Tour de France w 2017 roku wyruszy z Londynu wcale nie jest takie pewne. Jakiś czas temu dyrektor wyścigu Christian Prudhomme ujawnił, że kandydatury niemieckich miast są bardzo silne. Ponadto, niektórzy Brytyjczycy sprzeciwiają się temu pomysłowi argumentując, że kilka milionów funtów (bo tyle kosztowałaby organizacja takiego wydarzenia) lepiej byłoby przeznaczyć np. na zwiększenie bezpieczeństwa na drogach.

Kolarstwo szosowe w Wielkiej Brytanii stało się bardzo popularne po tym, jak w 2012 roku w Tour de France zwyciężył Sir Bradley Wiggins, dokonując tego jako pierwszy Brytyjczyk w historii. Tydzień po tym sukcesie na ulicach Londynu, w towarzystwie rozentuzjazmowanego tłumu, zdobył złoty medal Igrzysk Olimpijskich w jeździe indywidualnej na czas. Następnie przyszły sukcesy kolejnego Brytyjczyka Chrisa Froome`a oraz innych kolarzy – m.in. Gerainta Thomasa.

Foto: Graham Watson